Kiedy na teście ciążowym pojawiają się dwie kreski, a kobieta liczy, że będzie tylko jedna, zaczyna się gra uczuć. Bardzo dużo zależy tu od sytuacji zewnętrznej i niejednokrotnie nieplanowana ciąża w końcu staje się ciążą niechcianą. Do takiej sytuacji może dojść, gdy kobieta nie ma wsparcia w partnerze, rodzinie, gdy jest zbyt młoda, ma problemy osobowościowe. Tutaj jednak chcielibyśmy się skupić na sytuacji, w której ciąża nie była planowana, ale zostaje jednak w końcu zaakceptowana.
Jednym z pierwszych uczuć, które pojawia się na myśl o nieplanowanej ciąży, jest poczucie wyrzutów sumienia. Przyszła matka wyrzuca sobie, że nie zabezpieczyła się, że była nieodpowiedzialna. Bierze więc „winę” na siebie, zapominając, że w akcie poczęcia udział wzięły dwie osoby i to one obie muszą wziąć odpowiedzialność za nowe życie. To poczucie winy może nakręcać się dalej i kobieta dochodzi do wniosku, że nie może być matką, skoro u progu macierzyństwa nie może dziecka zaakceptować. W krok za tym podążają uczucia rozpaczy i przerażenia – kobieta obawia się, że nie jest przygotowana do roli matki, że sobie nie poradzi, często też boi się samego przebiegu ciąży (zmiany w organizmie) oraz porodu. Myśl o dziecku, które nosi, wiąże się zaś ze złością, niechęcią i poczuciem, że nigdy się tego dziecka nie pokocha. Jak sobie zatem z nawałem tych różnorakich uczuć poradzić?
Warto sobie dać po prostu trochę czasu na oswojenie z myślą o dziecku. Z reguły gdy kobieta na pierwszym USG słyszy bicie serca, coś w niej pęka. Zdaje sobie sprawę, że rozwija się w niej nowe życie, widzi je i to niebywale pomaga. Kolejnym momentem przełomowym okazuje się chwila, kiedy matka zaczyna wyczuwać ruchy płodu – one dobitnie uświadamiają jej, że nosi dziecko. Pomocą okazuje się także tak prozaiczna czynność jak kupowanie ciuszków i mebelków, które rozbrajają resztki negatywnych emocji.
Najważniejszym czynnikiem, który pozwala oswoić się z myślą o macierzyństwie, jest jednak wsparcie zwłaszcza ze strony partnera, ale także rodziny i bliskich. Kobiety niejednokrotnie podkreślają, że właśnie entuzjastyczna reakcja męża/partnera pozwoliła im oderwać się do czarnych myśli. Jeśli jednak z jakichś powodów nie otrzymujemy wsparcia u najbliższych, warto szukać pomocy u innych. Można zajrzeć na fora internetowe, dzwonić pod numer telefonu zaufania (dla samotnych matek, dla kobiet w ciąży, wspierających rodzinę).
Pomocą w przygotowaniu do nowej roli okazuje się szkoła rodzenia. Tam można uzyskać profesjonalne przygotowanie do pełnienia roli rodzica. Praktyczne zajęcia, takie jak przewijanie czy kąpanie noworodka, mają na celu oswojenie z nową sytuacją, niwelowanie strachu wynikającego z niewiedzy. Współuczestnictwo partnera zaś pomaga w umacnianiu więzi psychicznych przyszłych rodziców ze sobą wzajem oraz potomkiem.
powinno sie zaakceptować;)
Ja nie wiem czy jestem w ciąży ale wszystko wskazuje na to że tak;) Chociarz mam za malo lat i chopak mnie nie chce. nie wie o dziecku. chce je wychowac i zeby bylo szczesliwe;)
Dzidziuś Lipiec 2012 (1102)
(8.02.2012, 00:47 - Beata)
Dzidziuś Marzec 2012 (2790)
(7.02.2012, 23:24 - Agnieszka)
Dzidziuś STYCZEŃ 2012 (9504)
(7.02.2012, 23:15 - Justyna)
Dzidziuś PAŹDZIERNIK 2011 (14054)
(7.02.2012, 23:07 - Ania )
Zapraszam dziewczyny planujące ciąże... (15312)
(7.02.2012, 23:07 - Lucyna )
Dzidziuś na kwiecień 2012 :-) (1748)
(7.02.2012, 23:01 - Lucyna )
dzidzia na luty 2012r (2621)
(7.02.2012, 22:59 - Katarzyna)
Czerwiec 2011-kto rodzi razem ze mną? :) (2494)
(7.02.2012, 21:37 - Katarzyna)
Maluszek na WRZESIEŃ 2012 :) (221)
(7.02.2012, 20:54 - igwiazda)
:)
ja jestem już przy końcówce ciąży już niedługo poród.jak dowiedziałam się ze jestem w ciąży to był szok.ale teraz nie zamieniła bym mojego brzuszka na nic innego na tym świecie.bardzo się ciesze ze zostanę mam i choć na początku nie byłam przekonana co do ciąży teraz wiem ze mieć w sobie taki skarb jakim jest dzidziuś to najwspanialsza rzecz na świecie.pozdrawiam wszystkie mamusie spodziewające się dzieci:)