Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

Z pamiętnika dojrzałej lekarki

Późne macierzyństwo to problem niejednej kobiety. Gosia, bohaterka książki, osiągnęła już wiele w życiu zawodowym. Około czterdziestki decyduje się na dziecko i staje przed różnymi problemami.

Zapraszamy do lektury książki "Mogłaś być Anną'. Kliknij, aby przeczytać więcej informacji.

Wczoraj do mojego gabinetu wpadła jak bomba pacjentka. Usiadła na krześle i w ryk. Bo w końcu przyznała się szefowi, że jest w ciąży, i ten na nią bardzo nakrzyczał. A ona przez całą ciążę (jest teraz w dwudziestym tygodniu) bez słowa skargi pracowała po dwanaście godzin dziennie i wyjeżdżała w delegacje. I nagle, w jednej sekundzie stała się niepożądanym pracownikiem. Przeżyła olbrzymią awanturę w firmie, wszyscy się na nią obrazili, że tak ich zwiodła, i straciła chęć do życia.
Gdzie to równouprawnienie?

podsłuch

Data utworzenia: 18.10.2009, 19:49

Kilka dni temu zadzwonił do mnie jakiś przedstawiciel handlowy i zaczął mi wmawiać, że powinnam sobie kupić aparat wychwytujący podsłuchy. Tłumaczył mi, że jest to teraz sprzęt tak potrzebny do życia jak telefon komórkowy. Beztrosko go wyśmiałam, ale teraz wcale nie jest mi do śmiechu.
Oglądam właśnie Wiadomości w telewizji i dochodzę do wniosku, że naprawdę nie wiadomo, kto jest podsłuchiwany. Może i ja? Niby nie mam niczego do ukrycia, a podsłuchiwanie mnie byłoby czynnością dość nudną, ale może się mylę.
Z każdego można zrobić przestępcę, a im człowiek jest bardziej uczciwy, tym mniej wie, jak się bronić przed bezpodstawnymi oskarżeniami. Prawdziwi przestępcy to wiedzą i śmieją się w kułak z naszego wymiaru sprawiedliwości.
Może jednak kupię sobie ten aparacik. Wytrącę komuś z ręki broń, którą mógłby kiedyś chcieć skierować przeciwko mnie.
A jak kupię i wypróbuję, to podzielę się ze wszystkimi moimi doświadczeniami.

Komentarzy: 0 |

Z historii macierzyństwa

Data utworzenia: 11.10.2009, 11:18

Nie zdajemy sobie sprawy, w jak cudownych czasach my, kobiety, żyjemy. Nie tak dawno jeszcze trzeba było urodzić z dziesięcioro dzieci, by choć jedno przetrwało wszystkie życiowe pułapki i wyrosło na dorosłego człowieka. A w bajkach pojawiają się sami wdowcy. Zerknijcie do Kopciuszka, Królewny Śnieżki czy Sierotki Marysi. Nic w tym dziwnego, bo kobiety kiedyś nagminnie umierały przy porodach lub w połogu. Albo z wycieńczenia, po wydaniu na świat licznego potomstwa.
W dziewiętnastym wieku sami lekarze przygotowali matkom niespodziewaną pułapkę. Ofiarowali im do rodzenia miejsca w szpitalu, ale w związku z tym, że nikt nie wiedział o istnieniu bakterii i nikt nie odczuwał potrzeby mycia rąk, przenosili zarazki z trupów na żywych i gorączkę połogową z jednej matki na drugą. Były to czasy, kiedy śmierć wśród młodych kobiet, które się zdecydowały na poród w szpitalu, zbierała olbrzymie żniwo.
Dzisiaj nie do pomyślenia jest, by ktoś mógł umrzeć podczas porodu. Do szpitala idzie młoda, silna kobieta, która ma zdrowo wrócić do domu, a wraz z nią zdrowy noworodek. Współczesna medycyna nie wyeliminowała jeszcze wszystkich zagrożeń, które czyhają na rodzące kobiety, i czasem niestety może się zdarzyć nieszczęście, ale dzieje się to tak rzadko, że można o tym nie myśleć.
Dziękujmy więc drogie panie, że dane jest nam żyć dzisiaj, a nie kilka wieków temu.

Komentarzy: 0 |

Niepłodność

Data utworzenia: 2.10.2009, 10:49

Kliniki niepłodności pękają w szwach. Jest tyle par niemogących mieć dzieci. Nerwowo zaznaczają w kalendarzu hipotetyczne dni płodne. Współżyją z zegarkiem w ręku, według schematu narzuconego przez lekarza. Łykają pigułki, biorą zastrzyki. I nic. Decydują się na in vitro. Jedno podejście, drugie... Ciągle nic, ciąży nie ma. A czas upływa nieubłaganie. W końcu odpuszczają. Są bogaci. Decydują się na adopcję. W ich domu pojawia się nowy człowieczek. Przewartościowują swoje priorytety, pojawiają się inne problemy, nowe stresy. I nagle jak grom z jasnego nieba spada na nich wiadomość, że kobieta jest w ciąży.
Cud? Bajka? Scenariusz filmu?
Nie. Sama kilka razy byłam świadkiem takiego zdarzenia. Wszystko w życiu może nas spotkać, a Los daje nam prezenty według swojego uznania, nie zważając na nasze modły.
Piękna pogoda jest dzisiaj. Trzeba odejść od komputera, wziąć psy i pójść na spacer. Może znajdę grzyby.

Komentarzy: 0 |

szczepić się, czy nie szczepić

Data utworzenia: 26.09.2009, 18:12

Z wielkim wzruszeniem przyjmuję troskę koncernów farmaceutycznych o nasze zdrowie. Przypominają o zbliżającym się sezonie grypowym, troszczą o milusińskich i dzwonią na alarm, bo na każdym kroku czekają na nasze pociechy podstępne menigokoki (czy ktoś słyszał kilka lat temu o meningokokach?). Wyprzedzają o krok naturę i gdy ta nas chce zaskoczyć jakąś nową chorobą, one jak królika z kapelusza wyciągają szczepionkę przeciwko tejże chorobie. To prawda, że dzięki szczepionkom wyeliminowano lub bardzo ograniczono występowanie wielu chorób na świecie, ale to co się teraz dzieje to lekka paranoja. Niestety, wbrew pozorom, nikogo nie interesuje nasze, szarych ludków zdrowie, liczą się tylko zyski. Nikt nie tłumaczy nam, że w każdej szczepionce jest toksyczna rtęć, że więcej ludzi umiera z powodu komplikacji po szczepieniu niż do tej pory umarło z powodu świńskiej grypy, że lawinowy wzrost zachorowań na cukrzycę i Alzheimera może być spowodowany właśnie masowymi szczepieniami się na wszystko. A w pewnej partii szczepionek przeciwko grypie odkryto żywe szczepy wirusa ptasiej grypy. Dlatego trzeba się głęboko zastanowić i rozważyć wszystkie za i przeciw, zanim podejmie się decyzję o zaszczepieniu swojego dziecka na coś, co jest poza kalendarzem szczepień. Odsyłam do artykułu w Angorze pani profesor Marii Doroty Majewskiej.
Gdyby ktoś wymyślił szczepionkę przeciwko wypadkom samochodowym lub katastrofom lotniczym, pierwsza pognałabym do apteki, bo na inne choroby mam olbrzymią szansę nie zachorować, a jeżeli już zachoruję, to z dużym prawdopodobieństwem je przeżyję.


Powrót do listy blogów
Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 44

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 21

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 18

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 17

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 15

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 10

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 9

msweb