Hmm niegdy nie pisałam bloga,może przez to że nia miałam takiej okazji lub nie potzrebowałam przelać tego co myślę,czuję czego się boję.
Hmm pierwsze dziecko urodziłam mając 19 lat było ciężko szkoła,pieluchy,butelki przerosła mnie ta rola kochałam dziecko ale coś we mnie siedziało i każde zbliżenie się do mojej córeczki było katorgą nie dawałam rady nie chcaiałm miałam ochote krzyczeć "ZABIERZCIE JĄ ODE MNIE "
Pozbierałam się zeszło kilka miesięcy ale dałam radę.
5 miesięcy później przeżylam szok kolejne 2 kreski na teście jak ja bardzo nie chciałam dziecka,nie chcialam znowu tego dużego brzucha,bałam się kilkunastu godzin porodu wyłam nocami w poduszkę mąż się obraził nie chciał drugiego dziecka nie teraz za wcześnie,nie odzywał się do mnie.
To trwało 2 miesiące potem jak usłyszałam bicie serduszka mojej dzidzi to tak jak by świat się obrócił o 180 stopni wszystko się zmieniło już sobie życia bez tego dziecka nie wyobrażałam.
potem radosna wiadomość że będzie syn mąż zachwycony teść tak samo każdy nam gratulował.
Była ogromna radość i kupowanie ubranek dla synusia i znowu szok nadeszła chwila porodu 40 min i po wszystkim i szok córka pierwsza myśl ?
Gdzie mój synek,co oni zrobili z moim dzieckiem to było straszne nie docierało do mnie że to córka nie syn ale to co przeżyłam po powrocie do domu zapamiętam długo.
Mąż jak zobaczył i usłyszał że ma drugą córkę zbladł,nic nie powiedział a ja ze łzami w oczach go przepraszałam że to dziewczynak teraz z perspektywy kilku lat uważam że to był idiotyzm.
W domu córka nie uznawała mnie miała tylko tatusia i babcie bylo mi przykro nie dawała się mi przytulić nawet zbliżyć małą biła i zrobiła by krzywde gdyby nie daj boże została z nia sama.
Jedna sytuacja mi utkwiła w pamięci dziewczynki były kompane położyłam malutką a starsza córka z całej siły nóżką uderzyła ja w główkę byłam w szoku.
Teśc gdy przywiezliśmy dziecko ze szpitala (nawet nie mąż a wujek mnie wybrał ze szpitala z małą mąż się wymigał pracą).
Teść nawet nie spojrzał na maleństwo liczyła się dla niego pierwsza wnuczka i nie uznawał jej i minął ponad rok zanim tak do końca ją zaakceptował ale to był rok kłótni,płaczu i proszenia aby mąż zaczął wreszcie zainteresował się dzieckiem.
A teraz obaj sobie nie wyobrażają życia bez naszego bubusia :)
Dziadek ją uwielbia tatuś też ciągle uważa że jest taka sama jak on bo ciągle go przytula,całuje a starsza córka nie chce i się z nim kłóci heh
A najmłodsza córcia to już wogole podbiła serca wszystkich,dziadek ciągle się nią chwali ze taka mała (4 miesiące ma) a juz tak się do niego usmiecha,gaworzy ha ha
Ciąża też była wielkim zaskoczeniem ale cieszyłam się bo miałam nadzieję że po ciężkim roku kłótni,separacji (zdażyło się kilka razy że zostałam uderzona) coś to dziecko zmieni i miałam racje.
Przez całą ciąże mąż mi pomagał,zmienił się a ja wreszcie byłam szczęśliwa bo wiedziałam że teraz już nie może być źle skoro z kryzysem sobie poradziliśmy to ze wszystkim damy radę :)
Mąż wiedział że będzie córeczka i cieszył się bardzo bo stwierdził że nie każdy może mieć tak śliczne córeczki jak on.
Mała się urodziła a on nie odstepuje jej na krok,bawi ją a Ona go uwielbia i jak jej nie weźmie na ręce to się żali :)
Więc nawet gdy jest bardzo źle nadchodzą te dobre chwile warto wszystko znieść wiedząc że może być wspaniale :)
Dzidziuś Lipiec 2012 (1102)
(8.02.2012, 00:47 - Beata)
Dzidziuś Marzec 2012 (2790)
(7.02.2012, 23:24 - Agnieszka)
Dzidziuś STYCZEŃ 2012 (9504)
(7.02.2012, 23:15 - Justyna)
Dzidziuś PAŹDZIERNIK 2011 (14054)
(7.02.2012, 23:07 - Ania )
Zapraszam dziewczyny planujące ciąże... (15312)
(7.02.2012, 23:07 - Lucyna )
Dzidziuś na kwiecień 2012 :-) (1748)
(7.02.2012, 23:01 - Lucyna )
dzidzia na luty 2012r (2621)
(7.02.2012, 22:59 - Katarzyna)
Czerwiec 2011-kto rodzi razem ze mną? :) (2494)
(7.02.2012, 21:37 - Katarzyna)
Maluszek na WRZESIEŃ 2012 :) (221)
(7.02.2012, 20:54 - igwiazda)