Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

Ciąża po poranieniu

Autor Wiadomość

kasik

Wyślij wiadomość

Publikacji: 45
Dołączył: 21.8.2008
Skąd: Bydgoszcz

Sobota 3 Styczeń 2009, 13:45

Ciąża po poranieniu

W pażdzierniku starciłam swoje maleństwo w 10 tygodniu ciążu. Swierdzono puste jajo płodowe . Nadzieja umiera ostatnia...i umarła.
były badania wywołano poród potem zbieg. Wszystko działo się tak jak by poza mną. Ciężko wrócić do życia. Najtrudniejsze były chyba te święta i sylwester . Było tyle planów i wszystko legło w gruzach. Mój mąż dowiedział się o ciąży w swoje urodziny na naszą rocznicę ślubu miał dostać zdjęcie z usg ale niestety.
W tym miesiącu zaczniemy starania. Mam nadzieję ,że teraz będzie dobrze. Minęły 3 miesiące . Większość lekarzy mówiła o 3 miesiącach tylko 1 mówił o 5 .

------------
<a href=http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=28&dzien=20&miesiac=8&rok=2008&bg=000><img src=http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/8/20/28.png style='border:0' alt='dziecko.haczewski.pl'></a>

Joanieczka

Wyślij wiadomość
Joanieczka

Publikacji: 656
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa

Sobota 3 Styczeń 2009, 17:05

Cześć Kasiu! Ja swoje maleństwo straciłam w 11 tyg (skończonym)-połowa czerwca. Poszłam na pierwsze usg i dowiedziałam się, że dzidziusiowi przestało bić serduszko ok. 9 tyg. To był ogromny szok, bo podobnie jak i Ty miałam zmężem tyle planów...
Również miałam wywołanie poronienia mizoprostolem (Artrotec) a potem zabieg łyżeczkowania macicy. Ale wszystko poszło dobrze.
Moja ginka kazała mi odczekać jakieś 3 m-ce, zanim zacznę starania o drugiego dzidziusia, a udało się po pięciu. Wiem, nie od razu, bo główną przyczyną i powiedziałabym że bardzo ważną jest Twój stan psychiczny. Wiem, że nie łatwo jest się pogodzić ze stratą dziecka, ale teraz najważniejsze, żebyś myślała pozytywnie i starała się o tym uporczywie myśleć, bo możesz się psychicznie zablokować, a to może wydłużyć Twoje starania o maleństwo.
Tak dużo dziewczyn straciło swoje maleństwa, a teraz szczęśliwie nosi pod serduchem dzidziusia. Głowa do góry i nie martw się. Dbaj o siebie, chodź na spacery, zarzywaj ruchu.
Pozdrawiam Cię i mam nadzieję, że już niebawem pochwalisz się wszystkim swoim wielkim sukcesem - nowym maleństwem w brzuszku.

------------




kasik

Wyślij wiadomość

Publikacji: 45
Dołączył: 21.8.2008
Skąd: Bydgoszcz

Sobota 3 Styczeń 2009, 17:39

Dzięki Joaneczko mam nadzieję ,że masz rację . Trochę się obawiam tak naprawdę to nigdy nie wiadomo czy już będzie dobrze bo różnie to jest ...Poprzednią ciąże miałam zagrożoną to było 9 lat temu miałam plamienia potem ustały i urodził się mój syn. Wtedy chyba tak nie myślałam o tym ,że mogę go stracić. Teraz jestem w drugim związku mój mąż nie ma dzieci własnych. To dziwne ale ja chyba też dopiero teraz dorosłam do tego. Przedtem nie czułam aż takiej potrzeby aby mieć dziecko.Trzeba być dobrej myśli...

------------
<a href=http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=28&dzien=20&miesiac=8&rok=2008&bg=000><img src=http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/8/20/28.png style='border:0' alt='dziecko.haczewski.pl'></a>

lidek12

Wyślij wiadomość

Publikacji: 3
Dołączył: 7.1.2009

Piątek 9 Styczeń 2009, 17:47

Witam czytalam wasze wypowiedzi i moze dacie mi recepte na odstresowanie.Rok temu poronilam bedac w szostym tygodniu.Dzien przed poronieniem bylam u lekarza na badaniu dzien po bylo juz po wszystkim.Od czterech miesiecy staramy sie o dziecko i nic.Moja ginekolog powiedziala ze wszystko w pozadku problem moj jest w mojej glowie bo ja juz bym chciala.Zwarjowalam i co miesiac kupuje test .Szalona jestem ,ale tak bardzo progne tego dziecka ze nawet nie potrafie tego ujac w slowa.Poradzcie jak ma sie odblokowac bo jak tak dalej pojdzie to ja nie wiem;(

Joanieczka

Wyślij wiadomość
Joanieczka

Publikacji: 656
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa

Piątek 9 Styczeń 2009, 18:01

Witaj! Twój lekarz ma absolutną rację. Bardzo dużo zależy od Ciebie i Twojego nastawienia do całej sprawy. Wiem, że strata dziecka jest bardzo przykrym przeżyciem i dlatego każda z nas jak najszybciej chciałaby zajść w kolejną ciążę.
Jeśli będziesz intensywnie myślała tylko o tym czy już zaszłam a może nie, to możesz się "zablokować". Miałam tak samo. Postaraj sie o tym nie myśleć, znajdź sobie jakieś zajęcie, które oderwie Cię od myślenia o testach. Ciesz się z bliskości z partnerem i kochajcie sie co 2-3 dni oczywiście w bliskich terminach owulacji.
Jeśli się trochę spróbujesz odstresować, to na pewno się uda. A na razie wyczuwam, że kladziesz sama na siebie presję. A to na pewno nie pomaga.
Wiem, to trudne.
Jeśli będzie Ci nadal ciężko to może skorzystaj z jakiejś poradni. Ja o tym też myślałam na początku, bo miałam straszne schizy.
Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia!

------------




asienia_re

Wyślij wiadomość
asienia_re

Publikacji: 857
Dołączył: 14.1.2009

Środa 14 Styczeń 2009, 15:11

Witam! Ja straciłam swojego dzidziusia ponad pół roku temu. Byłam w 11 tygodniu ( ciąża obumarła ). Właśnie staramy się z męzem ponownie o dziecko. Myślę że po poronieniu trzeba dac sobie trochę czasu aczkolwiek nie zadużo. Ja poronienie strasznie przeżyłam a zwłaszcza że miałam komplikacje po zabiegu i wylądowalam po raz drugi w szpitalu. Te komplikacje mogły skonczyć się dla mnie nawet śmiercią. Po wyjściu ze szpitala nie wyobrażalam sobie aby ponownie to przeżyć. Strach przed ponownym zajściem w ciążę byl okropny. Ale minelo już prawie 7 miesięcy i wielkie pragnienie dziecka odsuwa odemnie ten strach. Też się obawiam że tak bardzo chcę dziecka że nasze próby będą długie ale staram sie myśleć optymistycznie ;) pierwszy raz zaszłam w ciążę za 3 razem. Myślę że to też bylo spowodowane moją psychiką, ponieważ bardzo tego pragnełam aczkolwiek może byly we mnie jakieś obawy jeśli chodzi o macieżyństwo, czy sobie poradzę, czy jak to jest nosić małą istotkę pod sercem itp. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i trzymam mocno kciuki! :)

------------

Dolores

Wyślij wiadomość
Dolores

Publikacji: 429
Dołączył: 9.5.2008
Skąd: wrocław

Środa 14 Styczeń 2009, 17:27

Ja też straciłam ciążę. Byłam w 10tygodniu kiedy dowiedziałam się, że ciąża obumarła. Miałam zabieg dokładnie 26maja tego roku:(((((
Byłam załamana, płakałam chyba codziennie, nic mi się nie chciało.
Po wyjściu ze szpitala, po 10 dniach poszłam na wizytę kontrolną do mojego gina. Powiedział, że wszystko będzie dobrze i że to nie była moja wina, potrzebowałam tego usłyszeć właśnie od niego. Po trzech miesiącach zaczęliśmy się od nowa starać i też co miesiąc testy ciążowe. W trzecim miesiącu starań mąż podpowiedział, że może spróbujemy testów owulacyjnych. Na początku byłam przeciwna, ale po jakimś czasie zgodziłam się. I dobrze zrobiłam!!! Właśnie wtedy udało się nam zajść. Teraz jestem w ciąży i jak narazie wszystko jest na dobrej drodze do zdrowego dzidziusia:)))))))


Pozdrawiam i życzę dużo wiary, bo napewno się
uda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

------------






asienia_re

Wyślij wiadomość
asienia_re

Publikacji: 857
Dołączył: 14.1.2009

Środa 14 Styczeń 2009, 17:39

To Super! Napewno urodzisz ślicznego i zdrowego dzieciaczka ! :) Mam nadzieję że nam uda się za pierwszym razem ;)) i że kiedyś się zgadamy na forum o dzieciach :)))

------------

Dolores

Wyślij wiadomość
Dolores

Publikacji: 429
Dołączył: 9.5.2008
Skąd: wrocław

Środa 14 Styczeń 2009, 17:44

Ja też mam taką nadzieję:)))))))))) Pozdrawiam i mam nadzieję że dałam Ci trochę nadziei:)))

------------






Monika__79

Wyślij wiadomość
Monika__79

Publikacji: 501
Dołączył: 29.7.2008

Czwartek 26 Luty 2009, 20:15

Czesc dziewczyny,

Wlasnie sie dowiedzialam, ze moja ciaza obumarla w jakims 5/6 tyg.(lekarka nie powiedziala tego na 100%, mowi, ze moze poprostu pozniej zaszlam niz mi sie wydaje, ale to niemozliwe...)

Juz pomijajac ten bol i pustke...

Czytam wyzej, ze wszystkie po poronieniu mialyscie zabieg a nawet wywolanie poronienia. Ja nic takiego nie bede miec (chyba).
Otoz - dr. kazala mi jeszcze brac progesteron, na wypadek, gdyby te jej watle nadzieje, o pozniejszym zaplodnieniu okazaly sie prawda(daj Boze, ale wiem, ze to nieprawda) i czekac do wiekszego krwawienia ze skrzepami, poczym nazajutrz po krwanieniu pojechac do szpitala i poinformowac o tym lekarza. poradzila mi zrobic tak, zamiast leciec do szpitala od razu, zeby mnie nie lyzeczkowali, ona twierdzi, ze macica sama sie naturalinie pieknie oczyszcza, a po zabiegu czasem sa komplikacje, a skoro ja chce znow za 3 m-ce sie starac o malenstwo... mowila, zeby lepiej moj organizm sam sie z tym uporal, bez interwencji lekarskich.

Zobaczymy... :(
Od poczatku mialam zle przeczucia, dlatego nikomu nie mowilam o ciazy z wyjatkiem partnera. W poprzedniej ciazy wszystkim rozpaplalam na samym poczatku, praktycznie od dnia zaplodnienia juz cos wspominalam, tym razem bylo inaczej...

------------

Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 42

Lola

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 24

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 17

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 16

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 13

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 11

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 10

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 10

msweb