| Autor |
Wiadomość |
|
Wyślij wiadomość
Publikacji: 0
Dołączył: 1.1.1970
|
Czwartek 26 Styczeń 2012, 22:15
Uffff w końcu nadrobiłam! A nie było łatwo!
Bo w międzyczasie kolacja, rozpakowywanie itp.
Raisa bardzo się cieszę że wszystko ok.! no to teraz możesz już wpaść w wir zakupów! :D gratuluję i zdrówka Wam życzę, za 4 tyg na 3d to już na bank Antoś pomacha mamusi :)
Raisa – ciekawa jestem czy to wahadełko o którym piszesz to ta sama „wróżba” która wśród moich bliskich sprawdza się póki co w 100% :D zgodnie z tym wychodza mi 2 córki :D
Antek – śliczne imię, a co do Lidki i Hani to mnie osobiście bardziej Hania się podoba :D ale jak wiadomo imiona to kwestia gustu :) generalnie Antoś i Hania fajnie brzmią :)
Miło że mąż się zaangażował, byleby mu to pozostało bo przed wami jeszcze najważniejsze a zarazem najtrudniejsze momenty;)
A tak a propos Lusiu, może ty jako ekspert powiesz nam czy relacje małżeńskie się zmieniają jak pojawia się dziecko?
No ciekawa jestem ilu będzie formowych chłopaków, ale dziewczynka jedna jest pewna – Wiktoria Lusi :)
Co do imion to u nas Julka zdecydowanie, co do chłopca gorszy problem… Ja zawsze chciałam mieć synka Kubusia ale że mam męża Kubę no to nie będę dublować :P Podoba mi się Bartuś, ewentualnie Kacper, za to mąż chce Oliwiera… Coś czuję że nie będzie łatwo się dogadać hehe a jakby dwie dziewczynki były to mam nowy typ – oprócz Julki strasznie Emilia mi się spodobalo, i to dzięki naszej Lusi bo wcześniej nie brałam tego imienia pod uwagę :)
Ale fakt problemem jest jak jakieś imię się podoba a jest już w bliskiej rodzinie… Dlatego musimy się spieszyć co by nam nikt Julki nie zabrał :P
Z tych przez Was wymienianych imion to większość mi się podoba, jedynie Justyna i Sonia mi się źle kojarzą, ale to indywidualna sprawa :)
Lusiu zazdroszcze tych zakupów i przygotowań! A jak to jest tam u Was, faceci dostają coś w stylu tacierzyńskiego? I dużo?
A ten wózek jest świetny, super rozwiązanie przy dwójce szkrabów:)
I nie kuś nas tu tą wiosną, bo dla nas póki co to odległe marzenie :P
Paulinko twoja szefowa to skarb jakich mało! Rzadko się zdarza żeby tak się szło pracownikowi na rękę więc tylko gratulować :) widzisz problemy się wam rozwiązują i teraz już spokój wam pisany :)
Paulinko zdjęcia cudne! Ja jako jeszcze nie zaciążona z wielką ciekawością oglądam takie zdjęcia i za każdym razem zastanawiam się jak to jest jak się ma w sobie takiego malutkiego człowieczka :)
Karen a przypomnij ile wy się staraliście?
Fajne spodnie, a te paki ciuchów o których pisałaś to super sprawa, ja takie paki dla dzieci wciąż oglądam :D
Karen ja mam manię na Julkę też od wielu lat, a dokładnie odkąd w „Na dobre i na złe” się Julka pojawiła czyli byłam jeszcze gówniarą bo to kupe lat temu było :P
Karen to będzie może Oktawian, fajna motywacja do tego imienia :) U nas jest dodatkowa „motywacja” jeśli chodzi o Oliwiera. W sumie to mąż by chciał, bo jego mama zanim zachorowała na raka i zmarła to opiekowała się takim małym chłopcem Oliwierem i daltego to imię jest blisko jego serca.
Karen dzięki za plik – na pewno wszystkim nam się przyda, no i zdjęcie maleństwa cudne :)
Olu ja mam niewiele więcej cm bo całe 161 więc znam ten ból szukania ciuchów dla takich karzełków z krótkimi nogami ;)
Anuka to w takim razie obie ruszamy w lutym do boju :)
A co do imprezy to fajnie że udało się wyrwać, uważam że kobieta która ma dziecko nie powinna zapominać też o sobie, w końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :D
Raisa a w pracy się nie zdziwili że mama taki pakunek przyniosła? Bo jeszcze nikomu tam nie mówiłaś?
Aniu :( jeszcze nie wszystko stracone a nawet jeśli w tym cyklu się nie udało to najważniejsze by się nie poddawać! Maleństwo dobrze wie kiedy ma się pojawić i zapewne pojawi się już niebawem, uszy do góry i włącz kochana pozytywne myślenie, wiem że łatwo powiedzieć gorzej zrobić… ale dołowanie w niczym nie pomoże! A kiedy masz ferie? Może jak się wyluzujecie z męzem, wyzdrowiejesz, będziesz miała wolne to wtedy pójdzie wszystko jak należy :) no i koniecznie odwiedź gina w sprawie tej luteiny w końcu to nic nie szkodzi a jedynie może pomoc.
|
|
Wyślij wiadomość
Publikacji: 0
Dołączył: 1.1.1970
|
Czwartek 26 Styczeń 2012, 22:25
A jeśli chodzi o wyjazd to oczywiście było super! tylko strasznie krótko :(
w pociągu fajnie, jednak te kuszetki to super sprawa, można się bez problemu wyspać, tylko duszno było :(
pierwszy dzień spędziliśmy na Gubałówce, Krupówkach i skoczni. Turlałam się po śniegu, robiłam fikołki itp. jak za dawnych dziecięcych lat! :D
w ogóle to podczas wyjazdu kłębiły mi się takie myśli że to prawdopodobnie ostatni taki "młodociany" wypad!
Drugi dzień to wyprawa na Morskie Oko, śniegu było tyle, że myślałam że nie dojdę... a im dalej tym bradziej pod górkę... mniej więcej po 6 kilometrze wchodzenia myślałam że ducha wyzione :P
z powrotem było weselej bo tam gdzie się dało zjeżdżałam na dupie :D:D
wieczorkiem poszliśmy na narty! mieliśmy je pierwszy raz na nogach! i pierwsze 15 min to był dramat... lądowaliśmy na płotach itp... ale potem było coraz lepiej do tego stopnia że w trezci dzień olaliśmy chodzenie po górach i cały dzień szaleliśmy na stoku :D i to naprawde stromym! stałam się więc fanką narciarstwa :D
A fotek z całego wypadu to mamy prawie...700! jeszcze nawet nie zdążyłam obejrzeć :P
Oscypków się najadłam ale tylko tych małych z grilla bo tylko te lubie :)
Pokoik mieliśmy śliczny, gospodarze bardzo mili, nawet nas na dworzec odwieźli.
Genralnie było extra, no ale teraz czas wrócić do rzeczywistości :(
|
|
Wyślij wiadomość
Publikacji: 0
Dołączył: 1.1.1970
|
Czwartek 26 Styczeń 2012, 22:30
A propos rzeczywistości to w pn do pracy, w sobote na uczelnie, a za tydzień sesja i egzaminy :( na szczęście tylko 2 mi zostały.
We wtorek dostałam @. Czyli poprzedni cykl trwał 38 dni. Mniej więcej od 10 dc zacznę robic testy, aczkolwiek myślę że owulację będę miała duuużo później, No ale wole wczesniej zeby nie przegapić ;)
mężuś już padł a ja jeszcze buszuję :D
|
|
luska1979
Wyślij wiadomość
Publikacji: 8883
Dołączył: 5.6.2009
Skąd: Dundee
|
Czwartek 26 Styczeń 2012, 23:40
Julcia fajnie że już jesteś i wszystko nadrobiłaś.
Super że Zakopane Ci przypadło do gustu i naukę jeżdżenia na nartach masz za sobą,nawet podróż pociągiem była znośliwa.
Teraz trzeba wrócić do szarej rzeczywistości....powodzenia na egzaminach.I za niedługo będziemy trzymać kciuki za starania.
Dowiedziałam się że u mnie w pracy kolejna osoba jest w ciąży-też Emilka -Emily.Narazie to sekret-niewiele osób wie o tym-jestem w kręgu wtajemniczonych.
Raisa a Ty kiedy będziesz się chwalić w pracy??????
Karen,Raisa jeszcze tylko by Wam badania prenatalne dobrze wyszły i nic tylko cieszyć się z ciąży.
Kupiłam kilka shirtów dla siebie na ebayu-spodni nie znalazłam.
Pewnie będe ich szukać przez następne 2 miesiące.
Karen fajnie że jesteś zadowolona ze swoich spodni.
Karen mi brzuszek sporawy wyskoczył w tej ciąży zanim przybrałam nawet 1 kg na wadze-to nie zależy od tego.Czekam na tą fotkę brzuszkową.
Ja też muszę sfotografować mój brzuszek i zrobić update moich fotek bo się już przeterminowały.
No muszę luknąć jeszcze dziś na tego maila by zobaczyć fasolkę Raisy.
Paula nie stresuj się znów.To że dzidzia jest większa na usg to znaczy że urodzi Ci się pewnie wielkie dziecko.
A tym stresem nie zaszkodziłaś dziecku-stres o tyle jest niekorzystny że może być powodem szybszego porodu a wiadomo że bycie wcześniakiem dla dziecka to nic ciekawego.Więc nie denerwujemy się-myslimy pozytywnie a w lipcu urodzisz zdrowego synka prawdopodobnie.
Ja też swoje stresy przeżyłam-choćby z powodu wariatów z którymi mieszkalam na początku ciąży czy zagrożenia zespołem downa-ale za to teraz staram się już niczym stresować.
Wieczne stresowanie moze też doprowadzić do tego że urodzisz nerwowego dzieciaczka-więc pozbywamy się głupich myśli Paula.
Dziś kupiłam sobie rennie bo zgaga atakuje nonstop.
Muszę jeszcze coś zjeść i pewnie znów zgaga mnie dopadnie.
Mąż dziś wcześnie padł a Emi też-więc sama siedzę przed kompem.
Ola współczuję ciężkiego dnia.
U Was śnieg spadł-u nas nie chcę spaść....dziś było dość zimno-tylko 3 stopnie.Pewnie jutro będzie wiosennie-bo ta pogoda jest taka zmienna.
Jula wiem że w PL nadal jeszcze zima w pełni ale u nas już raczej wiosna stara się zająć jej miejsce.
Jula ja mam ten sam problem jak już mi sie podoba jakieś imię to jest zajęta przez dzieci w rodzinie czy znajomych.
Co do tacierzyńskiego to mężowi przysługują tylko 2 tygodnie -to chyba tak jak w PL.
Mąż je raczej wybierze na termin porodu bo chciał na ten termin dostać normalny urlop ale chyba go nie dostanie bo jego zmiennik ma już w tym czasie też urlop-więc będzie starał się o tacierzyński w tym terminie.
Julia co do relacji małżeńskich to u nas pojawienie się Emilki nic nie pogorszyło-może dlatego że tata miał od razu wspaniały kontakt z Emi-naprawdę garnęła się do niego bardziej niż do mamy,praktycznie była dzieckiem butelkowym więc często ją tata karmił i była od samego początku oczkiem w jego głowie-zresztą do dziś jest więc mąż nie był odsunięty na bok po urodzeniu Emi.
A nasze małżeństwo weszło chyba na inną płaszczyznę teraz-tzn.nie ma nic cudowniejszego niż opowiadanie przez telefon mężowi co Emi zrobiła dziś i tak samo ja uwielbiam to słuchać jak ja jestem w pracy.
Dobrej nocki.
------------
     
|
|
Anuka24
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1112
Dołączył: 19.7.2009
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 06:41
Raisa chyba jednak taka "uroda" kobiet, że maja tą cichą nadzieję, że akurat bedzie inaczej i test wyjdzie, chociaż szanse na to sa bliskie zeru no ale co tam spróbować można ;) . Co do mdłości to wietrz częściej mieszkanie, chociaż w zimę ciężko sobie tak okno otworzyć.
Super , że miałaś USG jakie to zajebiste uczucie....:) ,a USG w 3D polecam jak dziecko już jest większe tak po 20 tyg. bo wtedy już nawet widać rysy twarzy i ogólnie ciałka:).
paulinka ale boskie zdjęcie, chyba palca ssie... super pamiątka:). Ja w pierwszej ciązy chodziłam ciągle zestresowana, mąż mnie wkurzał, nie umiałam się z nikim dogadać jakoś, co prawda urodziłam w 37tyg. ale dziecko mam zdrowe i ciągle się śmieje więc chyba tak na nia to nie wpłynęło;) ,chociaż nerwus jest czasem nie mozna nic jej powiedziec, bo wszystkim rzuca i jak strzeli focha to nie ma wybacz;) , ale mam cichą nadzieję , że przejdzie z wiekiem. ciąża to super stan i trzeba myśleć pozytywnie, ja jak się stresowałam to głaskałam brzuszek, żeby uspokoić dzidziusia;) nie wiem czy to pomogło;p Moja Alicja miała wszystkie rozmiary jak na termin ale brzuszek miała zawsze 2 tygodnie do tyłu, ale nie zauwazyłam po urodzeniu żeby coś było nie tak, a brzuszek miała jak każde inne dziecko, więc nie stresuj się na zapas.
julcia super że wypadzik się udał:D , też bym chciała takie ferie spędzić, no ale ... łazienka do remontu czeka więc poczekam do wakacji:D . Kurde ale masz długi cykl masakra zazdroszcze to ile dni masz @ ??, ja mam cykl 29 i 6 dni @ :[.
luska ciąża w pracy jest zarazliwa, tam gdzie ja pracowałam 11 dziewczyn było w ciąży kiedy ja tez zaciążyłam z czego wyszło 10 dziewczynek i jeden chłopiec;). A o imionach też tak myslałam jak ty, że to w rodzinie takie imie to tak głupio, czy coś i chciałam dąc córce na imie Julka , ale moja kuzynka która urodziła pare miesiecy przedemną dała córce na imie Julka i się wkurzyłam, ale Alicja tez pasuje do mojej córki. Jak bedzie synek to dam Bartosz, mimo , że siostra mojej mamy ma syna który ma na imie Bartosz, ale tym się juz przejmowac nie bede, podoba mi się i juz!!;)
test powtórze przed dzień miesiączki jeszcze, chyba że faktycznie będzie znajomy ból na okres to se daruje.Jak narazie bolą mnie jajniki, ból podobny do okresu ale nie aż taki jak na okres, ale wydaje mi się, że to porzucenie tabletek anty więc się nie nastawiam.
------------


|
|
Anuka24
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1112
Dołączył: 19.7.2009
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 07:00
paulinko może cię to uspokoji Rozwój prenatalny dziecka – najważniejsze momenty:
1 dzień - w chwili poczęcia określone zostają wszystkie genetyczne cechy dziecka, takie jak płeć, kolor skóry i oczu, rysy twarzy itd., zaczyna się tworzyć zawiązek układu nerwowego
21 dzień – zaczyna bić serce dziecka
41 dzień - pierwsze odruchy
2 tydzień - płód ma wielkość ziarenka maku
5 tydzień – kształtuje się szkielet i mięśnie
6 tydzień – mózg zaczyna wysyłać fale elektromagnetyczne, dziecko jest wielkości fasolki
7 tydzień – widać oczy, nos, uszy i wargi, płód ma 2 centymetry
8 tydzień – dziecko wielkością przypomina śliwkę węgierkę
10 tydzień – od tej chwili rozwój polega jedynie na doskonaleniu już istniejących narządów
13 tydzień – dziecko ma 9 centymetrów
16 tydzień – pojawiają się linie papilarne, waga dziecka to 20 dkg a wzrost – 16 centymetrów
26 tydzień – od tego momentu wcześniak ma szansę przeżycia
Nie martw się wzrostem jeśli na usg wychodzi 2tyg. róznicy to to jest naturalne, wkoncu ciąża nie zaczyna się liczyć od zagnieżdżenia tylko od pierwszego dnia miesiączki, dlatego bierz zawsze pod uwage te 2tyg. róznicy. Mam nadzieję, że nie bedziesz się o to martwić.A czasem jak się naczytasz i nasłuchasz głupot to wiem, że później to siedzi w głowie, ja tez się martwiłam, stresowałam, że dziecko nie bedzie zdrowe, bo ciągle ię czyms przejmuje, ale nie ma obaw naprawdę, dziecko urodzisz zdrowe! i dla ciebie bedzie najpiekniejsze i idealne.
Kiedys mama od kolezanki powiedziała mi że jak sobie wyobrażę dziecko tak będzie wyglądało, i wyobraziłam sobie blondyneczke ( chociaż ja mam czarne włosy z natury), oczy miała miec moje, bo mam duże, usta tatusia a nosek swój! i mam blondyneczke z dużymi oczami, nosek ma swój a usta jeszcze nie wiem;)cięzko stwierdzic:D. wiem, że moze i to przypadek ale ciesze się że akurat jest tak jak to sobie zaplanowałam;).
------------


|
|
Anuka24
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1112
Dołączył: 19.7.2009
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 07:08
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=IrK6aUjrPCg - piękny filmik!!:)
------------


|
|
Wyślij wiadomość
Publikacji: 0
Dołączył: 1.1.1970
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 09:22
Lusiu to fajnie że dziecko scementowało wasz związek, bo różnie to bywa, mam koleżanki które po urodzeniu dziecko miały doła w małżeństwie. Ale chyba wszystko zalezy właśnie od tego czy facet się angażuje, no i moim zdaniem trzeba tez naszych mężuśków od początku "ustawić" w takim sensie żeby od początku pomagali, nie bać się dać im przebrać czy nakarmić dziecko, bo czasem to my kobiety odsuwamy facetów od pewnych czynności wmawiając sobie że zrobimy to lepiej... Dobry podział obowiązków to chyba podstawa.
Anuka ja tak się nie cieszę że mam takie długie cykle bo to mnie martwi raczej... czasem mam nawet cykl 400kilku dniowy, a @ zawsze bardzo skąpy trwający 5-6 dni :/
Filmik cudny!:)
A Alicja piękne imię i pasuje do twojej cudnej blondyneczki :)
ja mam dziś ostatni dzień urlopu więc wyleguje sie na maksa :P
|
|
Wyślij wiadomość
Publikacji: 0
Dołączył: 1.1.1970
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 09:24
oczywiście 40-kilku dniowy a nie 400 :P cykl 400 dniowy to by było dopiero hehe :P
|
|
karen
Wyślij wiadomość
Publikacji: 443
Dołączył: 16.11.2011
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 09:37
Julcia ale mieliście fajną wyprawą, intensywnie spędziliście czas- tylko pozazdrościć. No a po powrocie szara rzeczywistość. Ja zawsze jak wracam z wakacji to kilka dni mam małą depresję, że skończyły się te miłe dni.
My staraliśmy się od sierpnia- od naszej nocy poślubnej. Chcieliśmy aby maluszek został poczęty po ślubie, ponadto już w toku był zakup naszego mieszkanka-więc nic nie stało na przeszkodzie. Mój mąż urodził się w połowie czerwca i miałam cichą nadzieję na prezent urodzinowy dla niego, no ale nie udało się. Udało się dopiero w czwartym cyklu, ale w trzecim i czwartym nie odpuściliśmy sobie ani dnia, mąż mi się boczył, że brzuch go boli a ja go jak reproduktora traktuje. Ale byłam zdesperowana. Ja jestem bardzo poukładaną i zorganizowaną osobą i jak sobie coś zaplanuję to koniec. Żyły wypruwam ale zrobię wszystko by się udało, więc jak w październiku się nie udało to ryczałam jak bóbr:)
Dopiero potem dowiedziałam się, że jest coś takiego jak testy owulacyjne. Do forum dołączyłam w pierwszy dzień starań i udało się.
Tak sobie myślę, że fajnie jest rodzić maluszka tak początkiem wiosny, końcem zimy, bo jeszcze się długo z dzieciakiem na spacery pośmiga, no i brzuch w lecie to chyba też mało komfortowy jest.
Lusia fajnie rodzi.
Raisa powiedz jak mąż zareagował na zdjęcie maluszka, bardziej poczuł się tatą? Na następne USG idziecie razem?
Ola, a twój maluszek jest starszy od Raisy, bo coś pamiętam pisałaś, że miałaś późniejszą owulację. Może więc macie zbliżony termin. Jeszcze tylko kilka dni i odpoczniesz sobie.
Lusiu jak ty znajdujesz tyle sił w sobie, rodzina padła a ty dalej na necie, do tego dom na głowie, dziecko i zaawansowana ciąża. Mama nadzieję, że uda Ci się nabyć jakieś fajne spodnie. Zakupów gratuluje.
Anuka a jak będzie z Alicją i rodzeństwem. Nie będzie zazdrości?
Wczoraj nasza Pani od BHP powiedziała mi, że jak chcemy 2 dziecko to albo jedno po drugim, albo 7 lat różnicy bo takie dziecko może być zazdrosne. Ja chciałam tak 2-3 lata przerwy, bo to wiadomo praca, no i chciałabym móc zaopiekować się dziećmi jak najlepiej, więc spróbujemy z jednym się zorganizować i wtedy pomyślimy co i jak. Z drugiej strony to nie jestem chyba stworzona do rodzenia dzieci więc zobaczymy jak to będzie.
A to mój bebech:)
------------ To już 28 tydzień.
|