Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

Zapraszam dziewczyny planujące ciąże...

Autor Wiadomość

karen

Wyślij wiadomość
karen

Publikacji: 443
Dołączył: 16.11.2011

Niedziela 5 Luty 2012, 12:07

Julka ogromne gratulacje-kolejna sesja do przodu. Który to już rok?

Paulinka wszystko się Wam unormuje finansowo i rodzinnie. My z mężem jakieś 3 lata temu zaczynaliśmy praktycznie od zera w wynajmowanej prawie zagrzybionej kawalerce. Ja na ostatnim roku studiów, on wrócił z Wrocławia z fajnej pracy i miał perspektywę pracy na pół etatu za grosze. Ale mieliśmy siebie, parliśmy do przodu aby się nam polepszyło, a kłody wciąż rzucano nam pod nogi. Ale pracowałam na 2 etaty, poświęcałam się pracy, mąż też odkładaliśmy każdy grosz i po 2 latach zaświeciło do nas słońce. Oczywiście przez te problemy i nasz związek cierpiał, mówiliśmy sobie wiele przykrych słów, ale naprawdę nie myśleliśmy tak. Teraz wiem, że skoro przeżyliśmy razem tyle ciężkich chwil to te łatwe będą pestką. Wam też wkrótce sytuacja się ustabilizuje, ważne że mąż ma stałą pewną pracę, ty też masz dodatkowe źródło dochodu. Mieszkacie w kraju, który nie pozostawia ludzi samych sobie (piszesz że przysługuje Ci jakiś zasiłek po urodzeniu dziecka), jesteście silni- poradzicie sobie. A za kilka miesięcy będziecie najszczęśliwsi na świecie. Lusia ma troszkę racji z tym, że nie można liczyć iż dzidzia naprawi związek (wiadomo, że maluszek wymaga więcej uwagi, powoduje nieprzespane noce a więc stresy i zmęczenie u rodziców)-bo to nie fair jest, ale ja uważam, że w twoim poście był inny sens tych słów. Spróbujcie przed porodem polepszyć swoje relacje, ustabilizować swoją sytuację materialną, pokończyć pewne sprawy np. z wujkiem który powoduje u was sporo stresów. Nie mam sposobu na rozwiązanie tej sprawy bo do końca nie znam sprawy ale wspólnie za jakiś czas coś wymyślicie.
Pamiętaj, że twój mąż na pewno Cię kocha, w końcu ożenił się z Tobą i zdecydowaliście się na dzidzię, ale stresy i zmęczenie z reguły odbijają się na najbliższych. Mój mąż pracuje jako kadrowy-księgowy, styka się z pracownikami, którzy nie rozumieją pewnych rzeczy np. to że przychodzi do pracy w weekendy i robi wszystko, aby jak najlepiej wywiązać się ze swoich obowiązków wobec nich- a oni widzą to, że w piątek przed wypłatą mąż wyszedł wcześniej z pracy bo chciał przygotować dla mnie niespodziankę urodzinową (tego że siedział całą sobotę i niedzielę, by w poniedziałek przelewy wyszły z firmy już nie widzieli, bo siedzieli z rodzinami w domu, a on sam w firmie). Przychodzi więc taki zestresowany do domu i odbija się to na mnie, ale ja to rozumiem i staram się go wspierać jak mogę. Ja więc nie mam nic przeciwko pisania o złych dla nas rzeczach i problemach po to jest to forum żeby móc się wygadać, wspierać nawzajem, ja też Was zasypuje problemami różnymi i nie wygania mnie stąd nikt.

Przyjechał wczoraj do nas mój brat-taki budowlaniec z niego, zaraz jedziemy do Castoramy wybierać farby, wałki itp. i od jutra przez tydzień będą strugać w naszym mieszkanku coś na podobieństwo kąta do zamieszkania. Mam nową koncepcję pokoiku maluszka. Podzielimy każdą ścianę na 4 trójkąty, górny będzie na 2 ścianach niebieski-na jednej będą chmury, na przeciwległej słońce, 3 trójkąty na tych ścianach będą zielone czyli imitujące trawę i na nich te nasze naklejki zwierzaki. Otworzy się maluszkowi okno i będzie się czuł jak na łączce:) Mój brat taki zdolniacha -koncept wymyślił.

W piątek sprzedaliśmy mieszkanie, wstępnie do 31 marca musimy się wyprowadzić, ale powiedzieliśmy młodym że postaramy się w pierwszej połowie marca bo wiadomo oni też pewnie spragnieni są zamieszkania razem. Moje obecne mieszkanie jest bardzo szczęśliwe i będzie mi go bardzo brakowało. To był nasz pierwszy wspólny własny kąt, tu podjęliśmy decyzję o ślubie, tu poczęliśmy nasze dziecko pierworodne. Mam nadzieję, ze tym ludziom przyniesie również wiele dobrego.

Aniu łazienka gotowa? Nasza ciągle w powijakach, ale kafelkarz zarzeka się, że do końca tygodnia skończy.

Jeżeli chodzi o moje dolegliwości to jestem osłabiona, mały spacer a mi się już w głowie kręci, dłuższe stanie i brzuch boli, jednak wstrzymam się z L4 bo wkraczam w II trymestr ten rzekomo mlekiem i miodem płynący okres więc liczę na poprawę. Znalazłam wczoraj w markecie borówki-mniam, chyba mi czegoś brakuje co zawierają, bo śnią mi się po nocach na zmianę z truskawkami, ale te wynalazłam co prawda zagraniczne więc mało w nich wartości odżywczych ale taki koszyczek mały na 2-3 dni nie zaszkodzi.

------------
To już 28 tydzień.

andziaj1984

Wyślij wiadomość
andziaj1984

Publikacji: 12
Dołączył: 5.2.2012

Niedziela 5 Luty 2012, 14:20

Czesc dziewczyny czy moge sie dolączyć do was mam na imie Ania mam synka 4-letniego i chce starac sie o rodzenstwo dla Kubusia , mąz jest kierowcą rzadko go mamy także troche o potrwa heh :) ale mam nadzieje ze bee mogla z wami dzielic sie swoimi przezyciami itp :)

------------


andziaj1984

Wyślij wiadomość
andziaj1984

Publikacji: 12
Dołączył: 5.2.2012

Niedziela 5 Luty 2012, 14:27

:)

------------


Anuka24

Wyślij wiadomość
Anuka24

Publikacji: 1112
Dołączył: 19.7.2009

Niedziela 5 Luty 2012, 14:31

andziaj witam!!!:) i zycze powodzenia nad staraniami!!!:)

dziewczyny poczytam was jutro narazie mam wkurwienie 3 stopnia!!! okresu brak - test zrobiłam 1 kreska dfvndnfghdfgds wrrrr, ale robiłam test teraz więc, może jak faktycznie zrobie rano jak pisze to moze cos wyjdzie narazie jestem baaaardzo zła!! jedyne co mnie cieszy to brak @ !!!

------------

Raisa

Wyślij wiadomość
Raisa

Publikacji: 644
Dołączył: 15.5.2011

Niedziela 5 Luty 2012, 14:41

heloo,

Karen specjalizację zaczęłam od czerwca, ale kursy zaczęły
się dopiero teraz. Trwa 3 lata, potem egzamin.
Fryzura jest ok, niewiele mnie podcięła, ale grunt, że już nie
świecę odrostami. Aczkolwiek mój mąż i tak nie zauważył różnicy
hehe.
Karen fajnie, że 1 marca już wszystko będzie jasne..
o matko tyle emocji. Wnioskuję, że ja dowiem się z miesiąć
po Tobie, czyli koło swoich urodzin :) Ciekawe czy co zobaczę
w prezencie :)
Karen mąż to już Wam teraz nie popuści. Będzie Was strzegł
jak oka w głowie, bo już poczuł się tatusiem.
Karen masz super brata, jak każda jedynaczka - zazdroszczę.
jak miałam 6 lat tata się mnie zapytał co chcę na Dzień Dziecka.
Odpowiedziałam, że braciszka.. Ale dostałam pieska. Moja
psinka była z nami przez 16 lat, najkochańsze stworzenie na
świecie, ale zawsze brakowało mi jednak rodzeństwa.
Karen bardzo się cieszę, że mieszkanko sprzedane i remont
sprawnie posuwa sie do przodu. Z Twoim wzorowym planowaniem
na pewno wszystko zdążycie wykończyć w terminie. Pomysł z
tymi kolorami ścian bardzo mi sie podoba i Waszemu szkrabowi
na pewno też przypadnie do gustu :))
Karen chyba Twój maluch domaga się więcej odpoczynku. Może
faktycznie drugi trymestr będzie laskawy i będziesz miała
więcej sił, a niej przykrych dolegliwości. Jednak bądź w tym
rozsądna. Mąż ma rację - jak źle się czujesz, to nie lekceważ
tego, nie czekaj, tylko gnaj do łóżka.
ja mam takie napady na mandarynki i pomarańcze..o..właśnie dziś
zjadłam na śniadanie reklamówkę mandarynek :)


Lusia jak się dzisiaj czujesz?? No i już koniec pracy :))

Straszny musiał być ten reportaż o kobiecie z Oświęcimia..
ja byłam tam raz ze szkoły i pamiętam jak wielkie to było
dla mnie przeżycie. Bardzo ruszają mnie takie rzeczy.
Chcialabym bardzo zobaczyć ten film "W ciemności", moja mama
była w kinie, mówiła, że mocny, bardzo wzruszający.
Co do studiów - jestem po Analityce medycznej tj. razem z
farmacją w Sosnownu na ŚUM. Tak, sporo osob po biologii pracuje
w laboratoriach, ale muszą robić dodatkowo diagnostę, żeby
móc się podbijać pod wynikami.
Kiedys myslalam, że pojadę na stałe do UK, ale ułożyło się
inaczej, bo spotkałam mojego męża, który mieszkał tam 5 lat
i powiedział, ze więcej nie zamierza.. Poza tym okazuje się,
że mojego zawodu nie ma w UK :) Sa zawody zbliżone, pokrewne,
ale nie ma odpowiednika. Dopiero teraz jest to rozstrzygane
z UE, żeby to ujednolicić.. Ale nawet jeśli ja tego dożyję,
to i tak już za późno na wyprawę, a moim dzieciom zabronię
startowania na taki kierunek :) 3/4 przedmiotów pokrywa się
z farmacją, a na start w pracy dostają 2 razy większą podstawę,
moga dyżurować w innych aptekach, dorabiają sobie drugie
tyle. Ja nie mam takiej możliwości. Oczywiście pracując
w stacjach krwiodawstwa np. są dyżury i tam nikt nie narzeka,
ale nikogo z ulicy nie przyjmą.
Ja i tak nie powinnam narzekac, bo to moje 3 miejsce pracy.
Pracuję w renomowanym ośrodku i nie wykonuję badań rutynowych.
Tylko te zarobki..nie wiem czy 10-go się smiać czy płakać :))


Anuka historia z policjanten na poczcie super :)) heh jak mundur
potrafi nas oszołomić :)
Fajne są te miejsca zabaw dla dzieci. Tyle atrakcji w jednym.
Ty nie podbieraj komuś dzieciaczków tylko myśl o swoim drugim :)


Paulinka nie zamartwiaj się, wtorek juz tak blisko, wszystko
się wyjaśni i zobaczysz swojego zdrowego maluszka :)

O jeny nie wiedziałam, że tak się dzieje w Niemczech, że dzieci
skarżą rodziców o bicie jak czegoś nie dostaną. Dla mnie
to dziwny naród i nigdy nie darzyłam ich sentymentem. Byłam
kiedyś tydzień czasu w takim małym miasteczku. Te sterylne
uliczki i równo przycięta trawka, sceneria jak z filmu.
Mialam wrażenie, ze to wszystko jest sztuczne. W pierwszym
dniu nagle koło 17-ej słysze jakiś trzask na ulicy, co chwilę
taki dziwny huk. Stalam w oknie i patrzyłam co się dzieje,
a to wszyscy spuszczali rolety. O 18 miasto umarło. Nikogo
nie było na ulicach, ciemno, wszędzie te zamknięte rolety.
Masakra. Żeby czase Ci ktoś w okno nie zajrzał..
Mam andzieję, że nikogo nie obrażam, po prostu ja bym się
w czymś takim nigdy nie odnalazła.
Paulinka nie wolno chować w sobie problemów! Masz nam tu
wszystko mówić. A ten wujek..ech no nie powiem jakie słowa
cisna mi się na język, bo nie wypada. Ale ja bym to doniosła
na policję. To jest zastraszanie i znęcanie psychiczne.
Nie wiem na co Wy czekacie.


Jula dziękuję, że zauważyłaś moją nieobecność :)
USG prenatalne jest płatne, u nas w granicach 150-250zł,
albo bezpłatnie ze skierowaniem z podejrzeniem jakiejś wady.
Ja idę na to droższe ze względu na renomę tej kliniki i dobry
sprzęt, braki pomyłek. W przeciwieństwie do tych małych prywatnych
gabinetów, gdzie niestety czasem są niedopatrzenia, które
skutkują tragedią, gdy przy porodzie okazuje się, że jednak coś jest
nie tak, a nie zostało to wcześniej wykryte.
Nie wiem jednak jak jest w przypadku, gdy chodzisz prywatnie
i dodatkowo w tym samym miejscu robisz badania prenatalne.
Jula powiedz jak tam staranka? Mąż jeszcze nie ucieka przed Tobą?
Czy już śpi w wannie bo go zamęczyłaś? heheh
Jak egzaminy zakończone no to pięknie!! Teraz już na pewno
będziesz miala czas, żeby na spokojnie zacząć pisac pracę :))

Jula z testami owu pora jest dowolna byle tak jak mówisz - nie
z porannego moczu i nie pić przed. Ja robiłam po przyjściu
z pracy, bo tak mi było najwygodniej. Trzeba robić codziennie
o tej samej porze kochana!


Aniu a jak tam u Ciebie remont łazieneczki? Skończony??
Mało piszesz, to chyba jeszcze trwaja jakieś wykończenia :)
Popstrykaj potem fotki i wrzuć na pocztę efekty Waszych
zdolności :))

Olu jak sie czujesz? To zmęczenie dalej daje sie we znaki?
Humor Ci sie nie polepsza?
Odezwij sie do nas troszkę..

Ja miałam strasznie zakręcony piątek, sobotę z resztą również.
Po fryzjerze odwiedziłam na chwile mamuśkę w pracy, potem
załatwiłam wupowiedzenie OC i telefonicznie umówiłam się
na sobotę na podpisanie nowej umowy. Potem spotkałam się z
psiapsiółką, poszłyśmy na gorrącą zupę cebulową z grzankami :))
No i wrócilam do domu bez sił. Nawet nie włączyłam laptopa.
W sobotę mąż pojechał ze mną wybrac nową ofertę ubezpieczenia OC,
ale pani nagle zmieniła nieco koncepcję.. I mimo, że
telefonicznie powiedziała iż bez problemu wystawi mi polisę,
a ja 10-go zrobię przelew (po wypłacie, żebyśmy do tego czasu
mieli za co żyć), to jak przyjechaliśmy i czekaliśmy godzinę
aż nas obsłuży, powiedziała, że owszem możemy tak zrobić, ale
tylko w tych najdroższych polisach! Byłam wściekła na nią, że
telefonicznie wprowadziła mnie w błąd, a jest sobota i dziś
musze przedłużyć OC, a ona robi sobie jaja. Ale powiedziała,
że "ma związane ręce" podziękowałam i wyszliśmy. Cóż, więcej
mnie tam nie zobaczy. Mąż oczywiście na mnie zły, że wszystko
zostawiam na ostatnią chwilę itd. ale ja miałam wszystko
uzgodnione, to ta małpa nie powiedziala prawdy przez tel!
No i wykonałam chyba ze 20 telefonów, a to było przed 13-tą.
Wszystko się już w sobotę zamyka.. aż w jednej firmie
pani telefonicznie przeliczyła mi kilka opcji i powiedziała,
że poczeka na nas aż przyjedziemy, mimo, ze powinna iść już
do domu. Dziewczyna miała z 19 lat, jak się okazalo na miejscu.
Ze skąłdki jestem zadowolona, umowa podpisana i wszystko
skończyło się OK. Ale ile nerwów zjadłam przez głupią babę to
Wam mówię! Wieczorem natomiast wpadli znajomi, imprezka
się rozkręciła, a ja o soczku i napojach :) Ale oni pili
a ja jadłam, bo zrobiłam dwie sałatki m.in. :)
Rano obudziłam się i tak jak na kacu i pospałam do 12-ej :)
A teraz blogie lenistwo, tylko mąż co chwile mnie męczy - podaj wodę, zrób kanapkę.. ech.. leży i stęka :)

Miłego dnia!

------------

A w środku nasza Hania :) 23t
-------------

Raisa

Wyślij wiadomość
Raisa

Publikacji: 644
Dołączył: 15.5.2011

Niedziela 5 Luty 2012, 14:44

Andzia witam :)

Jaki poważny ten Twój Kubuś :) Jeśli 84 w nicku to Twojój rok urodzenia to jesteśmy rówieśniczkami, tylko ja na razie czekam na 1 dzidziusia :) Trzymam kciuki za starania, wpadaj do nas codziennie i pisz o wszystkim.

Pozdrawiam

------------

A w środku nasza Hania :) 23t
-------------

andziaj1984

Wyślij wiadomość
andziaj1984

Publikacji: 12
Dołączył: 5.2.2012

Niedziela 5 Luty 2012, 14:56

Raisa tak sie składa ze ja pracuje w agencji ubezpieczeniowej hehe szkoda ze tydz temu nie napisałam bym ci poprzelliczała gdzie najkorzystniej by ci wyszło hehe.
Dziewudzki bede was czesto odwiedzac i mam nadzieje ze blizej was poznam. Jak pisałam mam 4-letniego synusia i marzy mi sie coreczka. Mój maz jeszcze chciałby czekac z rodzenstwem ale ja juz nie i zamierzam go wykorzystywac jak tylko zjedzie do domu hehe. Troche sie boje z praca ze jak sie dowiedza jak bede w ciazy to mnie zwolnia musze sie dokladnie dowiedziec co w taiej sutuacji zanim wezme sie za meza hehe

------------


kulka

Wyślij wiadomość
kulka

Publikacji: 1110
Dołączył: 19.6.2011

Niedziela 5 Luty 2012, 15:11

Witam Was niedzielnie :)

Karen, ja też do ginekologa i dentysty chodzę prywatnie, szkoda mi czasu, żeby użerać się z państwową służbą zdrowia, o której również nie chcę się wypowiadać, bo i po co się denerwować...
U nas wizyta również 100 zł, no cóż :)

Raisa poszła do fryzjera i nam zniknęła :)

Paulinko, ja raz jeszcze powtórzę- pisz zawsze o wszystkim, co Ci doskwiera, przecież po to tu jesteśmy, zawsze coś poradzimy, a przynajmniej wysłuchamy :) i trzymaj się dZielnie, najgorsze za Wami, praca jest, dzieciątko też, nie zamartwiaj się, będzie wszystko dobrze :*
Tak jak napisała Karen- w życiu różnie bywa, każda z nas ma co jakiś czas różne problemy, ale po każdej burzy wychodzi słońce :)

Historia Madzi naprawdę tragiczna, chyba cała Polska jest wstrząśnięta...

Julciu, faktycznie forum nam wczoraj przymarzło :)
Tak jak wczoraj na szybko pisałam, testy owu powinno się robić raczej o stałej porze, byle nie rano, ja zaczynam testować od 15 dc zawsze. Raz jeszcze gratuluję zaliczeń :) już tylko pisanie pracy zostało, super :)

Karen, ależ ja Ci zazdroszczę tego urządzania, jak wiecie ja to uwielbiam :) nie mogę się doczekać, mam tyle pomysłów na pokój dzieciaczka - szkoda że powierzchni brak, haha. U nas na początku dzidzia będzie miała kącik. Potem pomyślimy o pokoiku.
Karen, ale pomysł świetny, nie mogę się już doczekać fotek!!!!
Gratuluję sprzedania mieszkania, wszystko pięknie się Wam układa, aż miło się tego słucha :))) II trymestr przed Tobą, na pewno poczujesz się niebawem lepiej.

Karen, łazienka prawie gotowa, zostały drobne sprawy, w tygodniu się to uzupełni, posprząta i już.

Andziaj - witaj na forum, napisz nam coś więcej o sobie, życzę szybkiego pojawienia się rodzeństwa dla Kubusia :)

Anuka, grunt, że @ nie ma! :) trzymam kciuki!!!

Lusiu, jak tam żyjesz? Jak w pracy?

Buziaki!




------------

Raisa

Wyślij wiadomość
Raisa

Publikacji: 644
Dołączył: 15.5.2011

Niedziela 5 Luty 2012, 15:28

Olu jesteś :)
A jak Twoje samopoczucie? Chyba całkiem nieźle, jak widzę
po wesołych minkach..
Olu pewnie gdzieś umknęła mi Twoja odpowiedź, bo pytałam
kiedy masz to USG teraz? Bo to chyba za ponad tydzień tak?


Andzia no to żałuję, ze nie pojawiłaś się na forum parę dni temu :)
Ale na szczęscie trafiłam ostatecznie na tą miłą dziewczynę
i wszystko skończyło się pomyślnie :)

Widzę, że zmieniłaś zdjęcie Kubusia :)) Przystojniaczek.

A powiedz skąd jesteś? Te piękne maki to we własnym ogródku??

Mam nadzieję, że żadne zwolnienie Ci nie grozi. Masz umowe o pracę?
Mąż na pewno będzie zadowolony, jak weźmiesz go w obroty zaraz
po każdym powrocie do domu hehe :))

------------

A w środku nasza Hania :) 23t
-------------

andziaj1984

Wyślij wiadomość
andziaj1984

Publikacji: 12
Dołączył: 5.2.2012

Niedziela 5 Luty 2012, 15:30

A powiedzcie mi dziewuszki jak to jest jak zajde w ciaze to moga mnie zwolnic jak mam umowe na stałe.
Pracuje 9 miesiecy w tej firmie i boje sie ze moga robic problemy

------------


Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 44

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 21

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 18

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 17

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 15

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 10

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 9

msweb