Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

Bakterie paciorkowca z gr.B w czasie ciąży

Autor Wiadomość

basia06101983

Wyślij wiadomość
basia06101983

Publikacji: 5
Dołączył: 12.5.2011

Czwartek 12 Maj 2011, 19:48

Bakterie paciorkowca z gr.B w czasie ciąży

Witam,

chcę podzielić się z Wami historią, która spotkała mnie całkiem niedawno, bo ponad miesiąc temu.
Po ośmiu latach zdecydowaliśmy się z mężem na drugie dziecko. Marzyliśmy o dziewczynce, bo chłopaka mieliśmy już w domu;-). Termin porodu wyznaczony przez mojego "wspaniałego i sławnego" w moim mieście ginekologa 29.03.2011. W czasie wizyt kontrolnych dowiedzieliśmy się, że oczekujemy na drugiego synka. Przy każdej wizycie dowiadywałam się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. W 36 tygodniu ciąży lekarz zlecił wykonanie badania na obecność bakterii. Pobrał wymaz z pochwy i po kilku dniach okazało się, że mam bakterie streptococcus aglactiae. Dr wytłumaczył, że to nic strasznego i wystarczy kuracja antybiotykowa, która natychmiast rozpoczęłam. Urodziłam 03.04.br. ,czyli 40 tydzień ciąży. Poród naturalny i wszystko było w porządku do pewnego momentu, kiedy to dowiedzieliśmy się, że synek "załamał się'' i natychmiast został zabrany na oddział neonatologiczny do inkubatora. Pobyt w szpitalu był koszmarem (nie będę rozpisywała się na ten temat). Leżeliśmy 14 dni, bo okazało się, że synek zaraził się bakterią już w brzuszku. Miał ciężkie wrodzone zapalenie płuc raz ciężką zamartwicę urodzeniową. Dziewczyny, chyba nie muszę pisać, że są to bardzo poważne schorzenia, które mogą zdecydować o przyszłym życiu i naszym i naszego kochanego synka. Przestrzegam Was, jeśli lekarz nie zleci Wam wymazu z pochwy na obecność bakterii, same to zróbcie. Natomiast, jeśli skieruje Was tak jak mój, to nie popełnijcie tego błędu, który ja popełniłam, lekarz mi tego nie powiedział, a sama na to nie wpadłam. Tzn. po zakończeniu antybiotykoterapii, powtórzcie wynik, żeby sprawdzić, czy nie macie już tego cholerstwa. Ja tego nie zrobiłam. Nie cofnę już czasu, a dopiero w szpitalu dowiedziałam się, że powinnam była przejść jeszcze jedną serię antybiotyków. Kto wie, może nasza historia zakończyłaby się pozytywnie?;-(

------------
B.S.

Magdaśka

Wyślij wiadomość
Magdaska

Publikacji: 564
Dołączył: 8.7.2010

Sobota 4 Czerwiec 2011, 20:42

Cześć.

Ja też miałam paciorkowca, tego co Ty. I u nas w mieście się tego nie leczy, tzn, nie brałam żadnych leków aby się jego pozbyć. Lekarz mnie uspokajał co wizytę, że to normalna bakteria, którą ma większość ludzi i nie ma co panikować. Miałam tylko dać kartkę z wynikiem wymazu podczas porodu i mieli mi dać szprycę. Dzidek urodził się zdrowy, 10 pkt. a ja faktycznie dostałam zastrzyk.

Może to nie przez paciorkowca? Jesteś pewna, że taka sytuacja miała miejsce przez tę bakterię??

------------
>>>>> PRZYJACIELE TO RODZINA Z WYBORU <<<<<













basia06101983

Wyślij wiadomość
basia06101983

Publikacji: 5
Dołączył: 12.5.2011

Sobota 4 Czerwiec 2011, 23:41

Witam,

tak jestem pewna. Synek w karcie i książeczce ma napisane ciężkie zapalenie płuc spowodowane bakterią paciorkowca z gr. B. Poza tym powiedziano mi, że wyhodowano u niego tę bakterię.
Zaskoczyło mnie, że dostałaś jakiś zastrzyk w szpitalu.
Kiedy ja trafiłam na porodówkę razem z kartą ciąży podałam położnym wynik wymazu i absolutni nie podano mi żadnego zastrzyku. Czy jesteś pewna, że podanie zastrzyku było spowodowane bakterią?

------------
B.S.

Malinowa

Wyślij wiadomość
Malinowa

Publikacji: 1266
Dołączył: 8.2.2011
Skąd: Świnoujście

Niedziela 5 Czerwiec 2011, 00:57

U mnie tez stwierdzono z wymazu szyjki macicy ta bakterie. Jestem w 31 tyg. teraz mam tygodniowa kuracje antybiotykowa, potem mam zrobic wymaz a podczas porodu zostanie podany jeszcze antybiotyk, ktory z tego co wiem powinno podawac sie za kazdym razem gdy z wymazu wyszedl paciorkowiec. Moze nie mialas podanego tego antybiotyku podczas porodu ? To podobno jedynie wyjscie zeby maluszek sie nie zarazil.

------------




basia06101983

Wyślij wiadomość
basia06101983

Publikacji: 5
Dołączył: 12.5.2011

Niedziela 5 Czerwiec 2011, 12:36

Hej,

rzeczywiście podczas porodu nie miałam podanego żadnego antybiotyku.
Gdyby go dostała to i tak nie uratowałoby to mojego synka przed chorobą, ponieważ miał wewnątrzmaciczne zapalenie płuc. Czyli, już podczas ciąży synek chorował w brzuszku.

------------
B.S.

Magdaśka

Wyślij wiadomość
Magdaska

Publikacji: 564
Dołączył: 8.7.2010

Niedziela 5 Czerwiec 2011, 20:25

Basia, z tego co pamiętam to tak. Po porodzie dostałam zastrzyk. W trakcie ciąży nie leczyłam paciorka, bo lekarz twierdził, że się tego nie leczy, mimo, że ja panikowałam jak cholera. I jak widać udało się, że Bąbel urodził się zdrowy, bo inaczej zadusiłabym gina gołymi rękami.

------------
>>>>> PRZYJACIELE TO RODZINA Z WYBORU <<<<<













więc_pa

Wyślij wiadomość
wiec_pa

Publikacji: 1132
Dołączył: 4.5.2011

Poniedziałek 6 Czerwiec 2011, 11:56

Basia bardzo Ci współczuję, że synek nie urodził się zdrowy.
Ja pierwsze dziecko urodziłam 15 lipca 2008 roku i pod koniec ciąży zauważyłam u siebie objawy, które wywołują bakterie. Zgłosiłam to mojej gin i dostałam skierowanie, wykryto u mnie bakterie. Dostałam antybiotyk, który skończyłam brać w dzień porodu, dlatego nie miałam czasu na powtórzenie badań. Ale w karcie ciąży miałąm zapis żeby podać w trakcie porodu zastrzyk z antybiotykiem i dostałąm go. Syn urodził się zdorwy.
Teraz w drugiej ciąży od razu powiedziała, że chcę zrobić wymaz ze względu na poprzednie wykrycie i nie sprawdzenie czy bakterie nadal są i dała mi skierowanie bez problemu. Także lecę niedługo na badania żeby spokojnie zacząć leczenie w razie czeog.

------------



A to moje dwa szczęścia

basia06101983

Wyślij wiadomość
basia06101983

Publikacji: 5
Dołączył: 12.5.2011

Poniedziałek 6 Czerwiec 2011, 19:09

Hej dziewczyny,

w związku z zagrożeniem jakie powodują te bakterie dziwie się, naprawdę, że tak mało mówi się o tym problemie. Ja osobiście w życiu nie spodziewałabym się, że coś takiego spotka mnie i moje dziecko. Synuś ma dwa miesiące i 3 dni, a ja obserwuje każdy jego ruch, każde zachowanie. W internecie przeczytałam mnóstwo "strasznych" informacji dotyczących zamartwicy. Tak bardzo się boję, dlatego poruszyłam ten temat, aby przestrzec inne kobiety.

------------
B.S.

mania2006

Wyślij wiadomość
mania2006

Publikacji: 918
Dołączył: 8.4.2011
Skąd: Szczecin/Bezrzecze

Wtorek 7 Czerwiec 2011, 10:08

Witam,

Też uważam, że za mało się mówi i uświadamia kobiety o tym paciorkowcu. Podczas mojej 1 ciąży nie przypominam sobie bym miała robiony wymaz czy by ktoś w szpitalu pytał mnie o to cholerstwo. Teraz jestem w 38 tygodniu ciąży i na spotkaniu z położną to ona uświadomiła mnie o zagrożeniach i o wykonaniu wymazu. Mój lekarz wysłał mnie w tamtym tygodniu i okazało się, że mam w sobie tego paciorkowca. Lekarz uspokaja mnie, twierdzi, że muszę pokazać wynik podczas zgłoszenia się w szpitalu do porodu niby mam otrzymać wtedy antybiotyk, który wystarczy by ochronić dziecko.
Jak tak czytam co piszecie to zaczynam się niepokoić...
Wczoraj byłam w szpitalu na KTG bo zaczęły mi się skurcze i również wypytałam lekarzy o paciorkowca oni mnie też uspokajali, że podadzą antybiotyk i niby ma być dobrze...

Pozdrawiam

------------










pepeszka79

Wyślij wiadomość

Publikacji: 1176
Dołączył: 14.2.2010

Wtorek 7 Czerwiec 2011, 10:24

W Poznaniu podaja kazdej antybiotyk.

Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 45

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 26

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 22

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 18

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 16

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 16

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 11

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj ×