Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

Chcę dziecka, ale boję się ciąży...

Autor Wiadomość

Laleczka

Wyślij wiadomość
Laleczka

Publikacji: 187
Dołączył: 15.11.2011

Środa 7 Grudzień 2011, 23:45

Chcę dziecka, ale boję się ciąży...

Witajcie,
niektóre z Was znają mnie z wątku dla starających się. Mój problem polega na tym, że bardzo chcę dziecka, ale panicznie boję się dolegliwości ciążowych i porodu. :(

Nie potrafię się przełamać. Czytam fora, ale na prawdę mało kto przechodzi ciąże "bezobjawowo". Tak bardzo boję się tych nudności, wymiotów, bólu, niedogodności, zasłabnięć itd itp.
Jestem osobą bardzo aktywną, mam pracę wymagająca częstych podróży i kontaktów z ludźmi. Jak ja będę jeździć i spotykać się z klientami, jeśli np dopadną mnie wymioty? A jeśli zemdleję? Boję się, tak bardzo się boję :( Na myśl o tych wszystkich dolegliwościach aż mnie paraliżuje.

A jednocześnie tak bardzo chciałabym mieć już dziecko...

Przez te wszystkie obawy stałam się nerwowa, mam podwyższone ciśnienie. Walczę sama ze sobą. Chcę, a jednocześnie się boję.

Dziewczyny, napiszcie jak to wyglądało u Was? Czy początki ciąży są na prawdę tak tragiczne? czy to prawda, że całe dnie spędza się w łazience nad toaletą? :/ Czy to na prawdę wygląda tak strasznie, jak niektórzy opisują?
Temat porodu pomijam, bo to już w ogóle masakra. Nie wyobrażam sobie tego, chociaż regularnie co kilka nocy śni mi się, że rodzę. ;)

Czy któraś z Was też się tak bała/boi? Bo czasem myślę sobie, że jestem jakaś dziwna... :?

------------


kami05461

Wyślij wiadomość
kami05461

Publikacji: 3111
Dołączył: 30.12.2010

Czwartek 8 Grudzień 2011, 00:07

Laleczko każda ciąża jest inna i nie da się przewidzieć jak będziemy się w niej czuły.

Rozumiem Cię. Też kiedyś strasznie bałam się porodu. Od zawsze pragnęłam być mamą, ale ten poród... Brr! No ale jedno wiąże się z drugim - chcesz mieć biologiczne dziecko musisz je urodzić. Wiesz mi, że o wszystkich złych dolegliwościach i bólu porodowym szybko się zapomina. Poza tym wcale nie musisz rodzić w bólach. Istnieje znieczulenie albo jak bardzo boisz się porodu siłami natury to wcześniejsze rozwiązanie cesarskim cięciem.

Ja ani razu nie wymiotowałam. Prawie całą ciążę przeszłam bardzo dobrze. Na początku delikatne mdłości, ale pozwalające funkcjonować :)
Od połowy ciąży dopadła mnie zgaga, którą miałam aż do porodu. No a cały trzeci trymestr przeleżałam z zagrażającym porodem przedwczesnym (w rezultacie urodziłam tydzień po terminie).

Poród wiadomo - boli. Ale teraz wiem, że jest to ból do przejścia, a nagroda jest tego warta. Pomimo, że bolało jak cholera to zamierzam mieć jeszcze dzieci:)

------------


Justys

Wyślij wiadomość
Justys

Publikacji: 3960
Dołączył: 15.3.2011

Czwartek 8 Grudzień 2011, 06:53

Laleczka niestety mnie spotkały mega mdłości i wrażliwość na zapachy. Urodziłam przez cesarke- bolało po okropnie. Ale natura nas tak stworzyła ze już nie pamietam o tym bolu i właściwie brakuje mi ciąży... Wszystko da sie przeżyć. Życzę podjęcia prawidłowej decyzji dla Ciebie na ten czas ;)

------------




Nina! Kocham Cię córeczko.






Osika

Wyślij wiadomość

Publikacji: 1150
Dołączył: 4.2.2011

Czwartek 8 Grudzień 2011, 08:21

Laleczko ja popieram to co napisała Kami-KAŻDA ciąża jest inna i nie da się powiedzieć co akurat Ciebie dopadnie a co nie. Tak jak nie ma na świecie dwóch takich samych ludzi, tak nie ma dwóch takich samych ciąż. Nawet u jednej i tej samej kobiety każda ciąża wygląda inaczej.
Ja na przykład nie wymiotowałam ani razu! Ani razu nawet mdłości nie miałam. Cała ciąża przebiegała prawidłowo, nie licząc pobytu w szpitalu, ale to nie ze względu na jakieś dolegliwości tylko podejrzenie hipotrofii Maluszka.
Poród jak to poród. Osiągasz wtedy swoje granice wytrzymałości. Jest to tak naprawdę sprawdzian dla wytrzymałości kobiety, który także wygląda za każdym razem inaczej. Ja rodziłam dwa razy i jeśli pierwszy poród wspominam dobrze (pod względem bólu) to drugi był po prostu okropny. Darłam się, krzyczałam...ale uwierz, że gdy tylko dostaniesz swoje Maleństwo na pierś, w sekundę o WSZYSTKIM zapominasz! I to akurat potwierdzi każda mama:)
Poza tym masz teraz inne możliwości. Co prawda dolegliwości ciążowych nie da się ani przewidzieć ani na zapas im zapobiec, ale np. możesz od razu gdy zajdziesz w ciążę ustalić ze swoim ginem, że chcesz rodzić ze znieczuleniem. To jest jakaś wizja pozytywna:) Cesarki na życzenie nie polecam, ale ze znieczuleniem zawsze możesz spróbować. Ja np. zastanawiając się nad trzecim dzidziusiem, biorę pod uwagę tylko poród ze znieczuleniem, bo trzeciego takiego jak ten ostatni chyba bym nie przeżyła;)
Kochana Ty jesteś na najlepszej drodze by być mamą:) Skoro wiesz, że tego dziecka pragniesz to jedną z ważniejszych rzeczy już masz-instynkt macierzyński:) Resztę pokonasz napewno! I pamiętaj, że tu na forum, na każdym wątku, tworzą się tak oddane i wierne sobie grupy, że z każdym problemem pomogą Ci sobie poradzić. Ja jestem z wątku LIPIEC/SIERPIEŃ i mam tam tak cudowne dziewczyny, z którymi przeszłam prawie całą ciążę, że teraz nie wyobrażam sobie, że mogłoby ich nie być:) Były wsparciem i podporą a także skarbnicą wiedzy, bo zawsze porównywałyśmy swoje dolegliwości. Będzie Ci łatwiej przejść wszystko jak będziesz widziała, że nie jesteś z tym sama:)
Także ja życzę Ci z całego serca, abyś jednak się przełamała, bo nie ma nic piękniejszego na tym świecie, niż tupot małych nóżek biegających po domu:)

POWODZENIA I TRZYMAM KCIUKI:*

------------
"Życie CUDEM jest..."

"Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby otoczyć nimi dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To figuruje w naszym kontrakcie z Bogiem, kiedy bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich życie."

— Jonathan Carroll

Ddi86

Wyślij wiadomość
Ddi86

Publikacji: 723
Dołączył: 22.8.2011
Skąd: Oława / Jelcz-Laskowice

Czwartek 8 Grudzień 2011, 09:44

Laleczko, ja Ci powiem tak...

Też bałam się ciążowych dolegliwości i porodu, a z drugiej strony bardzo chciałam mieć dziecko. Przez to blokowałam się i ponad rok nie mogłam zajść w ciążę. Ogólnie jestem straszną panikarą jeśli chodzi o wymiotowanie, mdłości i tego typu dolegliwości. Kiedy udało mi się zajść w pierwszą ciążę, to bardzo się cieszyłąm, a jednocześnie strasznie się bałam jak sobie poradzę, czy bedę miała te okropne mdłości itp. Co się okazało, wcale nie było tak strasznie jak myślałam, że bedzie. Owszem, czułam się zle, ale wymiotów nie było. Niestety nie dane mi było doczekać tego dzieciątka. Poroniłam w 12 tc. I wtedy całkowicie zmieniły się moje priorytety. W 4 miesiace później udało mi się znowu zajść w ciążę. Nie chciałam czekać dłuzej, tym bardziej, że lekarka nie widziała przeciwwskazań żeby się starać. I nie ważne już dla mnie było, czy mdłości beą czy nie, czy bede wymiotować i jak bolesny bedzie poród. Ważne było to dzieciątko. Drżałam o wszystko, wszystkiego się bałam, każde ukłucie w brzuchu lub dzień bez mdłości, a ja wpadałam w panikę, że wszystko się powtórzy. Byłam w stanie wszystko zrobić, żeby dziecko było zdrowe i przeżyło. Te 13 tygodni, to była dla mnie męka. Apogeum osiągnełam w 12. Bałam się powtórki, śniły mi się koszmary. Ale kiedy ginekolog w 13 tc zrobiła mi usg i pokazała jak maleństwo fika i jak bije mu serduszko, to aż się popłakałam ze szczęścia!! Te 13 tc to była taka granica, po której przekroczeniu byłam pewna, że już wszystko będzie dobrze.

Mdłości zaczeły mi się miedzy 7 a 8 tc. Było mi tylko niedobrze, nic poza tym. Raz jeden zwymiotowałam. Skonczyły sie miedzy 12 a 13 tc, wiec około 5 tygodni sie z nimi zmagałam. Z drugiej strony, pamietaj, że praca to nie wszystko. Zawsze możesz iść na zwolnienie jesli się źle czujesz. A jak juz Ci minie, to możesz do pracy wrócić. Poza tym, to jedyny czas, kiedy możesz beż żadnych skrupułów posiedziec w domu, odpocząć, zregenerować się. Praca to nie wszystko. Moja druga ciąża uznana została przez lekarkę, ajko zagrożona ( wpływ na to miało, to, że pierwszą poroniłam), dostałam luteine na podtrzymanie i od 7 tc jestem ciągle na zwolnieniu.

Teraz jestem w 7 miesiacy ciazy, oczekuję synka Mateuszka i już nie mogę się go doczekać. Wszystko jest w porządku, cieszy mnie kazdy jego kopniaczek :) A porodu boje się nie ze względu na ból, bo on jest do przetrwania, ale ze względu na to, żeby malutkiemu nic sie nie stało.

Nie bój się ciąży, bo to piękny stan. Nie bój się, bo jak nagle zdecydujesz, że jesteś gotowa na dziecko i na mdłosci, i reszte, to nagle może się okazać, że zablokowałaś się i nie bedziesz mogła w ciąże zajsc. Ja do końca też nie wiem, jak wygląda poród i w ogóle, ale tyle kobiet codziennie rodzi, tak jesteśmy stworzone, że musimy przez to przejść. :) Powodzenia :)

------------
Jestem Ania, mam 26 lat, jestem mamą Mateuszka,urodził się 20 lutego 2012 roku o godzinie 10:30, ważył 3450 gram i mierzył 54cm, 10pkt w skali Apgar :)














clair84

Wyślij wiadomość

Publikacji: 1
Dołączył: 12.12.2011

Poniedziałek 12 Grudzień 2011, 21:42

Cześć dziewczyny
Pisze z pewna prośbą. Pisze prace magisterską na temat lęku kobiet przed porodem i chciałabym prosic zebysmy napisały ( oczywiscie te ktore porodu sie boja) czego boja sie najbardziej, co tak naprawde powstrzymuje je od podjecia decyzji o dziecku. Czy boicie sie bolu porodowego, czy martwicie sie o zycie dziecka i swojego podczas porodu, czy moze naciecia? A moze cos zupelnie innego.
Bardzo dziekuje za pomoc, pozdrawiam

agawitko

Wyślij wiadomość
agawitko

Publikacji: 12
Dołączył: 11.9.2011

Środa 14 Grudzień 2011, 00:17

Ja też długo zwlekałam z decyzją o dziecku, a jak już zabraliśmy się do roboty, to okazało się, że nic nie idzie...Kilka zmian lekarzy i okazało się, że tarczyca jest winna.
Również zakładałam najczarniejsze scenariusze: rzyganie, tycie, mega rozstępy, puchnięcie itp, pomijając obawy o zdrowie dziecka. Też jestem aktywną osobą i w pracy mam kontakt z ludźmi, więc zależało mi, żeby szybko wrócić do formy.
Dzisiaj jestem już 5 tygodni po cc i... ani razu nie rzygałam, nie mogłam rano się porzygać, bo biorę rano na czczo hormony tarczycy, które były niezbędne również do rozwoju płodu. Fakt było mi niedobrze od 6-12 tyg. Przez całą ciążę przytyłam 7 kg, które zrzuciłam na bloku operacyjnym, dziecko ważyło 3450g! Żadnych rozstępów, od początku smarowałam się Mustellą, ale wydaje mi się, że to kwestia genetyki, moja mama też ich nie miała. Opuchlizny też nie było, nie raz spuchła mi kostka ;-)
Do 39 tyg chodziłam 3 razy w tyg na aerobik! Do 12 tyg biegałam, robiłam brzuszki, potem trochę odpuściłam z intensywnością treningów.
Kiedyś nie chcieliśmy mieć dzieci, a dzisiaj tęsknię za brzuszkiem.
Wiele razy mówiłam sobie, że musi być dobrze, nie ma innej opcji i to działało. Dla mnie ciąża to był jeden z fajniejszych okresów w moim życiu, a też strasznie się obawiałam.
Jeśli boisz się porodu sn, to zawsze można załatwić sobie cc w prywatnym szpitalu. Ja na szczęście miałam cc ze wskazań, bo sn też bym nie rodziła, do dnia dzisiejszego uważam taki poród jako masakrę.
Po cc nie bolała mnie rana tylko obkurczająca się macica. Po 12 godz od zabiegu poszłam pod prysznic, na drugi dzień chodziłam lekko zgięta, a jak wróciliśmy do domu po 4 dniach to zabrałam się za sprzątanie.

mamaAnia

Wyślij wiadomość
mamaAnia

Publikacji: 1042
Dołączył: 22.3.2010

Środa 14 Grudzień 2011, 08:04

laleczko
Szczerze mowiac to mam wrazenie, ze jestes bardzo mloda i jeszcze nie dojrzalas do bycia matka. Jesli kobieta planuje dziecko i jest tego swiadoma to najwazniejsze jej powinno byc by ciaza przebiegala prawidlowo a dziecko dobrze sie rozwijalo a nie to czy bedzie wymiotowac czy miec zgage...

Ja mam 2 dzieci i ciaze byly bardzo rozne.
1 ciaza- 2 miesiace wymiotow niemal kazdego ranka ale nauczylam sie by po obudzeniu nie wstawac od razu z lozka i zjesc cos najpierw "na twardo" a dopiero pozniej plyny. pod koniec ciazy puchly mi palce u rak i okolice stop
2 ciaza dluugo nic a ok 2 m-ce przed porodem zgaga dala mi sie we znaki. uwierz, ze wolalabym wymiotowac codziennie przez 5-10 min niz miec zgage 24 h na dobe :)

jest kilka mozliwosci zlagodzenia bolu porodowego:
- placisz za cesarke i umawiasz termin i bol jest tylko po porodzie i to dosc niewielki (inna rzecz, ze mze Ci sie rana dlgo zrastac, mozesz miec probemy z wstawaniem z lozka itp)
- znieczulenia, cwiczenia relaksacyjne, lagodna muzyka, ukochany mezczyzna przy boku i swiadomosc, ze juz niedlgo bedziesz miec dzieciatko przy sobie
- i najbardziej drastyczna- zaadoptowac dziecko i ominac dolegliwosci ciazy i bol porodowy - a tego chyba nie chcesz?

Pisze "prosto z mostu" bo nie zamierzam Cie oszukiwac, ze wszystko jest piekne, cudowne i cacy i tylko od Ciebie zalezy Twoje nastawienie. trzymaj sie cieplutko i nie przejmuj sie tak bardzo bo tyko pogorszysz

------------










Nasza galeria zdjęć
PAMIĘTNIK ILONKI
PAMIETNIK DZIECIACZKÓW LISTOPADOWYCH

KońCzyNKA

Wyślij wiadomość
KonCzyNKA

Publikacji: 131
Dołączył: 29.11.2010
Skąd: Wadowice

Środa 14 Grudzień 2011, 21:47

ojej:)
Ja Ci napiszę, że dla mnie ciąża była pięknym okresem:)
Na nudności są lekarstwa np wit B6, lekarz Ci na pewno pomoże;)
Zapachy...hmmm..wystarczyło się nie psikać perfumami- wytrzymasz;)
Omdlenia? Raz... Trzeba uważać na siebie, nie przegrzewać, dużo świeżego powietrza zażywać...
U mnie było najgorzej z ciśnieniem i puchły mi nogi pod koniec ciąży przez to. Ale to było lato, upał niemiłosierny..Poleżałam sobie z nogami w górze, mąż skakał koło mnie i rozpieszczał ahhh:)
I te kopniaczki Młodej:) niezapomniane uczucie:):):)
Poród? 4 godz na porodówce z czego może godzinę bolało na tyle, że nie chciało mi się już pisać smsów do męża. Sam poród 15 min:)
Widok maleństwa-bezcenny!
Najgorszy chyba jest połóg..Dobrze jesli jest ktoś kto może pomóc. Ale to kilka dni...
Karmienia piersią na okrągło, wydaje się, że nigdy to nie minie... Młoda tak szybko urosła, że zaczyna mi brakować tych dni kiedy cały czas siedziałyśmy sobie razem, przytulone i sobie ją karmiłam...
Macierzyństwo jest wspaniałe!!
Jeśli tylko Bóg da to będą kolejne maleństwa:)

To pisałam ja- 23-letnia mama 6 miesięcznej Alicji:)

------------




karolinka85

Wyślij wiadomość

Publikacji: 1410
Dołączył: 7.3.2011
Skąd: GDA/ IRL

Czwartek 15 Grudzień 2011, 08:10

Ehh kobito :) ja bylam w zagrozonej ciazy. Co chwile lekarze, leki,szpital. Krwiaki,nisko lozysko i bardzo wysokie cisnienie. Wymioty przez 9 miesiecy,maly ktory lezal dupa do wyjscia. W koncu cc,9 wkluc w kregoslup - bol niesamowity.... za duza utrata krwii. Pozniej lezenie bez gaci z podpacha na pelnej sali, cewnik i jego wyciaganie- masakra. Bol po cc okropny. Bolu nigdy nie zapomne niech mowia co chca. Ale mam pieknego,zdrowego synka ktorego kocham nad zycie! Nie zaluje :) , ale za kolejne dzieci narazie podziekuje. Wydaje mi sie ze nie doroslas jeszcze do tej decyzji i tyle i nie przekona Cie nic bo zawsze znajdziesz jakies ,,ale''. PZDR

------------


Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 44

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 21

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 18

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 17

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 15

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 10

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 9

msweb