|
dzidzia86
Wyślij wiadomość
Publikacji: 393
Dołączył: 17.3.2009
|
Wtorek 2 Listopad 2010, 22:12
hej
super że się odzywacie!
ja na chwilkę, dobrze że Pati juz zdrowsza, mam nadzieję, że całą zimę będzie zdrowa :)
Ally dobrze że się odezwałaś!! Mam nadzieję,że Twój tata dobrze się czuje po operacji!!! Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam gorąco!!
Jutro się odezwę!
Buziaki
------------ Moja Oli ur. 16.07.2009 r. 3400 g i 58 cm :) Kocham :*
Mój Igorek ur. 31.08.2011 r. 4300 g i 59 cm :) Kocham :*


|
|
Joanieczka
Wyślij wiadomość
Publikacji: 661
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa
|
Środa 3 Listopad 2010, 09:52
Cześć moje Kochane!
Wreszcie jestem.
U nas w miarę ok. Mały nadal ma katarek. Co jakiś czas zejdzie mu zielony glutek i śmieję się że biegam za nim i wycieram je a to z policzka a to z włosków...tak je rączką rozciera. Brrr...
W ubiegłą środę byłam u gina. Robił mi usg to genetyczne. Młode ma 6,3 cm, zmierzyli mu przezierność karkową i wyszła jakieś 1,8 mm. Czyli jest dobrze. Ale myślałam że zejdę podczas tego usg. Najpierw robił mi usg przez brzuch i jednak stwierdził, że dziecko jest niekorzystnie ustawione, bo twarz przytknął do ściany macicy i jest ułożony głową w dół, czyli do szyjki. Więc zrobił mi usg dopochwowo. Oczywiście stwierdził, że trzeba młode sprowokować do ruchów, żeby zmieniło pozycję i zaczął mi dłubać i potrząsać tym drążkiem w pochwie. Dupek totalny...aż syczałam z bólu. Mam ochotę zmienić lekarza, bo nie wiem czy mam prawo czuć się zgwałcona????
Durne to, wiem, ale w tym momencie to już sama nie wiem co mam o tym myśleć.
Jak dla mnie to odpierniczył mi to usg. Pytam się go czy z dzieckiem wszystko ok, czy kształty są takie jak powinny być, a on mi na to, że wygląda na to że jest wszystko w porządku.
Buziaczku mam nadzieję, że z Sebusiem już lepiej i nie choruje. Tym bardziej, że w tych żłobkach jest jedna wielka wylęgarnia chorub.
Mój Wiki podobnie jak Twój Sebuś uwielbia łyżeczki, ale jeszcze nie ma takich zapędów żeby karmić mnie czy samodzielnie jeść. Podobnie jak u Ally łyżeczką najfajniej jest stukać w stół czy talerzyk. Bo przecież hałas jest taki fajny, hehehe.
Co do bicia to potrafi czasami uderzyć ale raczej nieświadomie. Uderzył mnie ostatnio książeczką w twarz. Nie wiedział że robi mi krzywdę. Niestety bardzo mnie to zabolało, że aż pisnęłam głośno i mały popłakał się, że mama krzyczy.
A potrafi mieć swoje humorki. Ostatnio przychodzi do mnie do kuchni i jak nie wyciąga mi wszystkiego z szuflad to otwiera lodówkę i zamrażalnik. No to ja jak to zobaczę, to zamykam, a ten od razu biegnie niezadowolony i z powrotem ją otwiera. I tak któregoś razu przyblokowałam mu szafkę z garnkami nogą, tak że nie mógł otworzyć. Mały zaczął szarpać drzwiczki, aż zaczął krzyczeć i płakać, a że miał w rączce klocek to w pewnym momencie tak się wściekł i w tej całej histerii cisnął tym klockiem z całej siły o podłogę, aż się odbił i poleciał w zupełnie innym kierunku.
A silny jest skubaniec. Mój mąż ostatnio w podobny sposób przyblokował mu drzwi od zamrażarki to się z nim zaczął szarpać. Nawet trochę udawało się małemu otwierać te drzwiczki.
A co do Twioch dolegliwości to trudno powiedzieć. Lepiej poczekać to terminu miesiączki to już tylko trzy dni i jeśli nie będzie okresu to możesz pokusić się o zrobienie testu. Oczywiście życzę Ci szybkiego zajścia w ciążę :)))
Napisz jak to było z Twoimidolegliwościami, bo czasami to może być napięcie przedmiesiączkowe. Pamiętam, że mnie przy pierwszej ciąży bolały piersi na dwa tyg przed okresem a przy Wikusiu na tydzień przed. Do tego te poskrobywania w podbrzuszu. Ale każda z nas ma inaczej :)
Dzidzia mój mały ma bardzo słabe włoski. Niby jest ich troszkę więcej, ale jak oglądam jakieś zdjęcia to wydaje się ,że jest jeszcze łysiutki. Jak patrzę na inne dzieci,to widzę gęste czupryny, a mój taki łysy :(
Ja również odstawiłam na razie nocnik. Jeszcze przyjdzie na to czas.
Moja mama ostatnie dwa tygodnie siedziała z dwoma maluchami: moim i bratankiem. Krystian nosił po domu nocnik a Wiki podleciał do niego i zabrał mu ten nocnik, po czym pokazuje małemu ten nocniczek i mówi: aa, aa.
Zapamiętał, że dziadek tłumaczył mu, że do nocniczka trzeba aa robić, czyli kupkę :)))
No i oczywiście czekam na dobre wieści również od Ciebie :)
Doma cieszę się że Pati już zdrowa. A z tym kaszlem to podobno może się utrzymywać jeszcze przez jakiś czas.
Niech zdrowieją te maluchy, bo szkoda mi ich strasznie, że się muszą tak męczyć.
A jak tam zakupy na święta. Macie już kupione prezenty dla maluszków?
Moi rodzice kupili dla maluchów pod choinkę pływające pieski, te z reklamy tv. A ja z bratem i bratową umówiliśmy się że kupimy im laptopy cars.
Wczoraj akurat byli w selgrosie i tam zrobili całe zakupy:)
Te pieski kosztowały niecałe 100zł, a laptopy ok. 130 zł.
Naprawdę warto.
Na mikołajki babcia z dziadkiem mają samochodziki, a ja nie mam nic :(((
Nie mam pomysłu na jakiś drobiazg. Chciałam im do paczki dołożyć cieplutkie skarpeteczki z abs-ami. Samochodzików im przecież nie kupię, nie będę dublować prezentów. Szukam czegoś tak do 50 zł.
Może Wy macie jakieś pomysły?
A tutaj zamieszczam linki do tych zabaweczek które już mamy zakupione :)
http://allegro.pl/rescue-pets-plyn-do-mnie-piesku-dalmatynczyk-i1283686360.html
http://allegro.pl/cobi-laptop-cars-zygzak-mcqueen-komputer-new-60658-i1290732417.html
No uciekam do roboty :) Pa!
------------


|
|
Karolina23
Wyślij wiadomość
Publikacji: 2867
Dołączył: 22.3.2009
|
Czwartek 4 Listopad 2010, 12:14
Hejka
U nas jakoś leci. Staram sie nie użalac nad sobą i nad tym co się stało, i jakoś sie trzymam :)
dziękuję za wsparcie dziewczyny!!
Pascalek zdrowiutki. Czasami daje w kość. Potrafi już mnie przedrzeźniać albo tatę. Także jest wesoło :)
Uczy się jedzenia samodzielnego, ale nie widze postepów. Do jedzenia samemu zupki łyżeczką jeszcze daleko. Rączkami najlepiej wychodzi, widelczykiem jako tako choc czesto ląduje na podłodze bo sobie go zrzuca.
Narazie nie ząbkuje tak więc mamy spokój.
Teraz wracam do nauki korzystania z nocniczka czy kibelka. Dzisiaj zamontowałam na kibelku schodki z nakładką :) przed chwilą zrobił siuśki :) tylko nie woła sam i to jest najgorsze. Może jak bede go puszczała po domu bez poampka i kilak razy zrobi w majtki i będzie mokro to zakuma o co chodzi :)
Joanieczko lekarz naprawdę nieładnie się zachował, a to jak Ci drążył podczas tego usg to wogóle karygodne. Ale najważniejsze, że dzidziuś zdrowy i ładnie rośnie.
Co do prezentów pod choinke i na mikołaja to my kupimy sanki i jakąś zabawkę. Konkretnie niewiem jeszcze co. Chcę mu kupic kosiarkę albo odkurzacz z playskoola, ale może kupię to przed świętami więc trzeba będzie coś innego wymyślić.
Ten laptop co pokazywałaś jest fajny, ale dla dzieci od 5 lat :)
Dziewczyny trzymam mocno kciuki za Ciebie Buziaczku i Dzidzię, żebyście jak najszybciej zobaczyły dwie kreseczki na teście:)
My póki co musimy kilka miesięcy odczekać, ale potem znowu spróbujemy bo chcę jak najmniejszą różnicę wieku między dziećmi.
Dobrze że chore dzieciaczki już wyzdrowiały!
papa
------------

|
|
Joanieczka
Wyślij wiadomość
Publikacji: 661
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa
|
Czwartek 4 Listopad 2010, 12:37
Karolinko cieszę się, że się odezwałaś do nas :)
Żal to normalna rzecz po takim przeżyciu. Niestety musisz przez to przechodzić. Powiem tak ja bardzo długo niepotrafiłam dojść do siebie, ale do codziennego żecia jakoś trzeba było wrócić :)
Ja rozkleiłam się nawet po urodzeniu Wikusia. Kuzyka mówiła, że to potrafiło do niej wracać nawet po urodzeniu dwójki dzieci :( A biedulka straciła wcześniej dwójkę w 6 i 7 m-cu.
Także nie miej sobie za złe to że przyjdzie Ci taka chwila że całkowicie się rozkleisz. Najważniejsze żebyś miała wsparcie w najbliższych.
Tak jak pisałaś odczekaj te trzy miesiące i próbujcie z mężem dalej. Trzymam kciuki żeby się udało. Wierzę że uda Ci się szybko zajść w ciążę i urodzić zdrowego ślicznego dzidziusia :)
Pisz do nas Kochana. Jak będziesz chciała się wyżalić, czy pośmiać.
Po to jesteśmy.
Powiem Ci szczerze, że jakoś nie mogę sama przeżyć tego co Ciebie spotkało. Do tego powróciły te cholerne wspomnienia...
Cieszę się, że Pascalka nie męczy już to ząbkowanie :) Lepiej niech ząbki wychodzą bezobjawowo. Bo mój Wiki z kolei strasznie mnie gryzie. Ostatnio miałam całą rękę pogryzioną :D
Aha widziałam Twoje zdjęcia na nk. Świetnie wyglądasz. Jaka zmiana :)
Ja to już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam u fryzjera. Ale raczej to trafiam na jakichś kiepskich, bo zazwyczaj wychodzę z fryzurą zupełnie inną niż bym chciała. A potem poprostu czekam aż mi włody odrosną. Hahaha.
No cóż już nie jestem taka młoda jak kiedyś że się we wszystkim fajnie wyglądało.
Buziaczki dla Ciebie i Twojego pięknookiego małego mężczyzny :)Śłodziuchna buziunia :)
------------


|
|
Joanieczka
Wyślij wiadomość
Publikacji: 661
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa
|
Czwartek 4 Listopad 2010, 12:40
A dzisiaj są imieniny Karoliny. Więc życzę Ci Kochana wszystkiego Najlepszego, dużo zdrówka, pociechy z synusia, spełnienia marzeń i samych sukcesów osobistych.
Życzę Tobie ja i Wikusiątko :)
------------


|
|
Ivi971
Wyślij wiadomość
Publikacji: 214
Dołączył: 28.5.2009
|
Czwartek 4 Listopad 2010, 23:50
Hej
Fajnie, że się odzywacie :)
U nas wszystko dobrze. Mała zdrowa. Wychodzą jej kolejne ząbki. Teraz dolne kiełki. Jak zawsze dwa naraz.
Moja malutka czasem próbóje jesć małym widelcem np. makaron. Czasem nawet uda jej się coś do buzi włożyć. Łyżką zupkę to tylko rozlewa i złości się że jej nie wychodzi więc ja jej podaję.
Jeśli chodzi o nocnik to u nas Auri jak widzi nocnik to mówi sisi ale jeszcze z niego nie korzysta. Myślę że to u niej jeszcze nie pora na nocnik. Dla niej to zabawka i próbuje do niego wchodzić, czasem nawet usiądzie, ale tylko w ubraniu. Bez pampka to nawet mowy nie ma żeby na niego usiadła.
Ally mam nadzieję że u Ciebie w pracy już wszystko ok. A jak Tata??? Trzymam kciuki żeby było dobrze.
Joanieczka ja tak samo jak Karolina uważam że lekarz zachował się nieodpowiednio. Ja też bym się w takiej sytuacji źle poczuła i przykro mi, że coś takiego cię spotkało.
Doma moja córcia też wstaje przed 8. Dziś o 7:30 wiec nie najgorzej. Ja uwielbiam rano długo spać ponieważ późno kłade się spać. Zwylke więc zapypiam po pierwszej do tego jakieś 3 pobudki i wstaję o 8. I mimo tego że jestem zmęczona i tak nie zasnę wcześniej jak po północy :( w dzień również nigdy nie śpię. I nie umiem się przestawić.
Jeszcze nie nie myślałam poważnie nad prezentami. Wstępnie miały być sanki i ten odkurzacz o którym pisała Karolina. Ale to sie jeszcze może zmienić.
Pozdrawiam Was :)
------------


|
|
Karolina23
Wyślij wiadomość
Publikacji: 2867
Dołączył: 22.3.2009
|
Piątek 5 Listopad 2010, 14:43
Hej ja an sekundkę dosłownie:)
Joanieczko dziękuję Ci bardzo :) wprawdzie nie obchodzę imienin ale to miłe z Twojej strony :)
Co Ty piszesz że nie jesteś młoda, jeszcze przd 30stką młoda dupcia z Ciebie :) ja za niecały miesiąc skończę 25, niewiem kiedy te latka minęły.
Jak sie czujesz kochana mam nadzieję że już wymioty dały Ci spokój. Już niedługo poznasz płeć maluszka, ciemawe czy bedzie braciszek czy siostrzyczka dla Wiktorka ;-)
Własnie miałam pisać że mój Pascalek tak samo lata po całym domu z herbatka i nawet w tej samej butelce:) nie toleruje niekapka, żadnego. Pije z butli albo ze zwykłego kubka czy szklanki. I jak z butli to właśnie tak śmiesznie w zębach trzyma i leci z nią:)
Dolores usunęła konto na nk jak wiele znajomych po wprowadzeniu nowego regulaminu. Mam nadzieję, że u niej wszystko dobrze.
Ivi każda z nas lubi pospać z rana:) ja sie też wysypiam bo wstaje na moment przed 7 zrobić Pascalkowi mleczko i śpimy dalej do 9 minimum.
Masz rację na nocniczek jeszcze mają nasze szkraby trochę czasu, nic na siłę nie zdziałamy. Mam nadzieję że przed 2 urodzinami to już wszystkie dzieci będą bez pampersa. Mój siostrzeniec do 3 biegał z pampkiem- wrrrr tego chciałabym uniknąć :)
pozdrawiam Was wszystkie trzymajcie się cieplutko papa
------------

|