Mapa serwisu Dodaj do ulubionych

Jesteś tutaj:

MARTWA CIAZA BÓL PSYCHICZNY I FIZYCZNY

Autor Wiadomość

majeczka59400

Wyślij wiadomość

Publikacji: 53
Dołączył: 1.4.2011

Sobota 9 Kwiecień 2011, 15:50

MARTWA CIAZA BÓL PSYCHICZNY I FIZYCZNY

NIEDAWNO PISALAM NA TYM FORUM CZY NA USG 3D ZOBACZE PŁEC SWOJEGO DZIDZIUSIA W 19 TYGODNIU TO CO SIE DOWIEDZIALAM TO MYSLALAM ZE NIE PRZEZYJE CALA CIAZA PRZEBIEGALA BEZ ZADNYCH PROBLEMOW NIC SIE NIE DZIALO ZADNYCH PLAMIEN KRWAWIEN ZLEGO SAMOPOCZUCIA NICZEGO CO BY SYGNALIZOWALO COS ZLEGO MIESIAC TEMU NA WIZYCIE U SWOJEGO LEKARZA WIDZIALAM JAK MOJ ANIOLEK MACHA RACZKAMI NOZKAMI SAMA LEKARKA POWIEDZIALA ZE OKAZ ZDROWIA BYLAM SZCZESLIWA PO TEJ WIZYCIE 3 TYGODNIE MIALAM ZLE MYSLI CZULAM SIE DOBRZE ALE CZULAM W SRODKU ZE DZIDZIUSIOWI COS SIE STALO NIE MOGLY MI TE MYSLI WYJSC Z GLOWY PO TYM POCZULAM PIERWSZE RUCHY PLAKALAM ZE SZCZESCIA ALE DALEJ COS MI MOWILO ZE JEST COS NIE TAK POSZLAM PRYWATNIE Z MEZEM NA USG 3D BALAM STRASZNIE LEKARZ ZACAL ROBIC USG I NIC NIE MOWIL WIEDZIALAM ZE JEST COS NIE TAK AZ NIE MOGLAM WYDUSIC Z SIEBIE SLOWA PO CHWILI MOWI ZE MA ZLA WIADOMOSC MOJEMU ANIOLKOW SERDUSZKO NIE BIJE NIE WIERZYLAM SPRAWDZAL BARDZO DLUGO BO SAM NIE WIERZYL NA DRUGI DZIEN POTWIERDZIL TO MOJ LEKARZ NA NASTEPNY BYLAM JUZ W SZPITALU PRZEZYLAM KOSZMAR WYWOLALI MI POROD KILKA GODZIN MECZYLAM SIE Z BOLU WKONCU URODZILAM CHLOPCZYKA DOSTALAM SZOKU PLAKALAM I NIE MOGLAM SIE OPANOWAC NA SZCZESCIE MIALAM WSPANIALA OPIEKE LEKARZY POLOZNYCH I PIELEGNIAREK TO BYL KOSZMAR DZIEWCZYNY NIE WIERZCIE LEKARZOM ZE JEST DOBRZE SLUCHAJCIE SWOICH PRZCZUC MOJ ANIOLEK MNIE OSTRZEGL BO JA BYM POZNIEJ POSZLA DO SZPITALA TO MOGLI BY MNIE NIE URATOWAC MOJEPRECZUCIA SIE SPRAWDZILY

Malinowa

Wyślij wiadomość
Malinowa

Publikacji: 1267
Dołączył: 8.2.2011
Skąd: Świnoujście

Sobota 9 Kwiecień 2011, 16:05

Ojej :(( Bardzo Ci wspolczuje :(( Straszne jest to ze jeszcze wywoluja porod jezu, zamiast zrobic operacje :(((

Naprawde bardzo mi przykro :( Mam nadzieje ze z czasem bol minie i tego Ci z calego serca zycze.Badz silna!

------------




fredeczka

Wyślij wiadomość
fredeczka

Publikacji: 1482
Dołączył: 6.1.2010

Sobota 9 Kwiecień 2011, 21:04

Z calego serca ci wspolczuje.nawet nie jestem w stanie wyobrazic sobie co czujesz.Widze tez ze lekarze kazali ci urodzic.lezalam w szpitalu z dziewczyna ktorej dziecko zmarlo w 38 tygodnhu tez musiala urodzic naturalnie tak ze to nie regula.ja wierze ze twoje dzieciatko nie bylo jeszcze gotowe zeby przyjsc na swiat i czeka gdzies tam na odpowiedni moment a wtedy zostanie z toba juz na zawsze i wynagrodzi ci to cierpienie.

------------


Justyna88

Wyślij wiadomość

Publikacji: 768
Dołączył: 13.4.2011

Środa 13 Kwiecień 2011, 12:01

Hey! Domyślam się co czujesz, ja ponad rok temu też doznałam szoku jak poszłam do lekarza i usłyszałam, że ciąza mrtwa. Teraz staram się z męzem od 2 miesięcy o dzidziusia i narazie nic. Testy wychodzą negatywnia:( Dobra rada dla Ciebie to odstresuj się i staraj się o tym nie myśleć choć wiem, że to ciężko;(

------------



















Baik

Wyślij wiadomość

Publikacji: 382
Dołączył: 10.3.2011

Środa 13 Kwiecień 2011, 13:45

Majeczka wiem co czujesz i jak możesz się czuć, mnie to spotkało 1 kiewtnia :(
u mnie też bylo wszystko ok, wiedziałam bijące serduszko, małą fasolke, ale na usg w 12 tygodniu lekarz powiedział, że płod nie na oznak życia a według wielkości wygląda na 8-9 tydzień.
Normalnie masakra - miałam milion myśli na raz: dlaczego, jak to możliwe, ile chodzę z martwą ciąża, co dalej....
dostałam skiegrowanie na szpital, dwa dni po usg miałam zabieg, łyżeczkowanie, ale pod całkowitą narkoza.
Płacz, rozpoacz to chyba typowa reakcja w takiej sytuacji.
Ja fizycznie doszłam do siebie, lekarze każa teraz cierpliwie czekac na okres, a potem konrola i zobaczymy jak sie to wszystko pogoiło, czy usuneli wszystko, czy nic nie zostało.
Ale psychicznie jestem całkowicie rozsypana, wróciłam do pracy, zajełam się pracą, mam troche zaległości, a w między czasie nie zaliczyłam jednego egzaminu w szkole i totalnie nie mam weny uczyć się na poprawke - także masakra.

Pozytywna stroną w tym wszystkim jest to że mam duze wsparcie w mężu - razem przetrwamy i mam wrażenie że ta tragedi zblizyła nas jeszcze bardziej. Był ze mna przed zabiegiem, zaraz po, siedział prawie cały czas w szpitalu. Wkońcu oboje stracilismy dziecko i on też cierpiał z tego powodu.

Majeczka moze to banalne, ale czas leczy rany i tu jest najlepszym lekarswem.
wcześniej nie umiałam o tym co się stało mówić bez łez, teraz już moge i staram się rozmawiać o tym co czuje z bliskimi, bo nalezy się wygadać, a nawet wykrzyczęć co nas boli - to pomaga pozbierać się psychicznie.

Joanieczka

Wyślij wiadomość
Joanieczka

Publikacji: 661
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa

Środa 13 Kwiecień 2011, 15:20

Majeczka!
Bardzo Ci współczuję. Ja przeszłam przez to ponad dwa lata temu. Miałam łyżeczkowanie po 11 tyg., bo nosiłam martwy zarodek przez dwa tyg i miałam już zatrucie organizmu. Również miałam przeczucie ze coś jest nie tak. Miałam pobolewanie w podbrzuszu i bardzo brzydki upław. Idąc na usg miałam wielką nadzieję, że zobaczę maluszka i serduszko a usłyszałam tylko: Nie mam dla Pani dobrych wiadomości, bo ciąża jest obumarła. Wyszłam z gabinetu z płaczem i tak płakałam dzień po i idąc do szpitala. A potem jak mi podali tablety na wywołanie ryczałam. Miałam takie wrażenie, że przez te tablety robię krzywdę temu maleństwu które takie biedne leży tam w środku we mnie...
Rozpacz pozostaje na bardzo długo. Powiedziałabym, że ten cholerny żal nie mija nigdy, bo nawet teraz pisząc o tym pły same mi z oczu płyną.
Jedyne co to można nauczyć się z tym żyć, rozmawiać o tym. Ale ten żal potrafi wrócić w najmniej oczekiwanym momencie. Nawet po urodzeniu zdrowego dziecka...
Dzień po zabiegu przyjechała na oddział dziewczyna w 22 tyg ciąży. Niestety ona rowniez stracila dziecko. Przeszla przez to samo co i Ty. To bylo straszne!!!!!!!
Wiem, ze to w tym momencie Cie nie pocieszy, ale po tak dlugim czasie wieze ze los Ci wznagrodzi te tragedie jaka cie spotkala i wkrotce bedziesz znowu cieszyla sie z kolejnej ciazy a potem z pieknego zdrowego dzidziusia. Mnie sie udalo mimo tego ze kolejna ciaze mialam zagrozona, mimo tego ze trzeslam sie za kazdym razem kiedy mialam jakis dziwny skorcz, czy innz glupi objaw...dzisiaj mam slicznego synka i drugie dziecko w drodze. I moge tylko wspominac.
Zycze Ci z calego serca zeby i Tobie sie udalo doczekac pieknego potomstwa.

------------




Sandik

Wyślij wiadomość
Sandik

Publikacji: 540
Dołączył: 1.11.2010
Skąd: Kraków

Środa 13 Kwiecień 2011, 16:48

Bardzo ci współczuję. Wydaje mi się że nawet w połowie nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego bólu, który przeżyłaś. Teraz mam łzy w oczach i serce mnie boli. Kochana twój Synek jest w niebie i wróci do ciebie w ludzkiej postaci jako twój drugi dzidziuś. Musisz w to wierzyć i zyć dalej i być silna ta myślą że jeszcze kiedyś utulisz w ramionach dzieciątko i bedziesz bardzo bardzo szczęśliwa. A twój synek pozostanie na zawsze w twoim sercu. Dużo ci sił życzę i przesyłam ciepłe myśli i modlitwę, chociaż nie wiem i nie rozumie dalaczego tak się czasem dzieje.

kasiabol

Wyślij wiadomość
kasiabol

Publikacji: 11
Dołączył: 4.4.2011

Środa 13 Kwiecień 2011, 17:23

Majeczko wiem co czujesz ! Ja przechodziłam przez to jakieś 8 miesięcy temu ! Trafiłam do szpitala z martwym płodem (prawdopodobnie już około 2 tygodnie nie biło mu serduszko), miałam wywołany poród, później zabieg pod narkozą! Ból nie do opisania. Jeszcze jakby tego było mało dali mnie na sale z kobietami w ciąży ... rano i wieczorem przez kilka dni słuchałam jak przy KTG dzieciątkom biją serduszka ! ;( Myślałam wtedy że się nie pozbieram ! Minęło kilka miesięcy i powiem Ci że ja czuje obecność mojego Aniołka ... jest takim moim małym opiekunem. Myślę że dzięki niemu udało mi się tak szybko zajść ponownie w ciążę i dzięki niemu jego braciszek lub siostrzyczka rośnie, rozwija się prawidłowo ! Wiem po sobie że nie ma słów które w tej chwili mogłyby Cię pocieszyć ! Musisz na pewno przejść przez okres żałoby tzn. wypłakać się, wykrzyczeć, wyżalić ... ! A później uwierz w to że masz swojego Aniołka w niebie który nie pozwoli zrobić Ci krzywdy! I uwierz że przy następnej ciąży wszystko będzie dobrze bo jesteś pod dobrą opieką ! Pozdrawiam !

------------





Joanieczka

Wyślij wiadomość
Joanieczka

Publikacji: 661
Dołączył: 1.1.2009
Skąd: Warszawa

Środa 13 Kwiecień 2011, 22:10

Kasiabol masakryczne jest to co piszesz, że leżałaś z kobietami w ciąży. Żona mojego kuzyna w ten sposób straciła dwójkę dzieci w 6 i 8 m-cu. Ale u niej robili od razu czyszczenie bo wszystko w niej zaczęło gnić. Uratowali jej życie w ostatniej chwili...no i po wszystkim leżała na sali z kobietami w ciązy.
Powiem Ci, że ja leżałam na sali z dziewczyną po zabiegu i jak ta wyszła do domu to wsadzili mi dziewczynę przed porodem. To była pacjentka ze schizofrenią. Nie dośąć że pielęgniarki mi powiedziały żebym jej pilnowała, żeby nie uciwekła ze szpitala, to jeszcze jej równie niezrównoważona mamusia i mąż gadali do niej: "Pani dzidziuś nie żyje" i potem do mnie a nasz żyje. Miałam ochotę strzelić sobie w łeb. Nie dość że zwijałam się z bólu przed tym zabiegiem to jeszcze musiałam oglądać tę ciężarną i jej opiekunów...
Naprawdę nie wiem czy w tych szpitalach to naprawdę nie mają za grosz uczuć? Rozumie że dla nich to chleb powszedni takie zabiegi, ale do cholery dla takich kobiet po poronieniu to straszna osobista tragedia!!!!!

Cieszę się, że udało Ci się zajść w kolejną ciążę i trzymam kciuki za Ciebie i Twoje maleństwo.
Co do tamtego dzidziusia to ja wierzę, że moja babcia opiekuje się tym maleństwem tam w niebie i kiedyś się z nim spotkam i będę mogła to dzidzi przytulić...przepraszam, ale nie jestem w stanie pisać...

------------




Paolka_BłękitnOOka

Wyślij wiadomość

Publikacji: 2160
Dołączył: 1.1.2011
Skąd: Rzeszów

Środa 13 Kwiecień 2011, 22:44

Łzy Cisna sie do oczu i serce mocniej z zalu bije czytajac przez co przeszlas. Nie wyobrazam sobie nawet w czesci tego jakie cierpienie Cie spotkalo. Wiem, ze to musi byc trudne. Twoj Aniołek jest juz w niebie i bezpiecznie na Ciebie czeka. Usmiecha sie zza chmur kazdego dnia i dziekuje Ci za milosc ktora Go obdarzylas.
Kiedys spotkacie sie po drugiej stronie bram.
Teraz musisz zebrac w sobie sily, by to wszystko przetrwac, a ten Twoj osobisty aniołek Ci w tym pomoze.
Wierze, ze jest zawsze przy Tobie i juz nigdy Cie nie opusci.
Życze Ci i Twojej rodzinie duzo siły i mam nadzieje, ze wpsolnie udzwigniecie ten krzyz :(

Kalkulator dni plodnych
Oblicz termin porodu
Filmy z porodu

Sonda

 
Blogi

Najwyżej ocenione

_1

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 45

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 26

Stasio-i-zdziwko-D

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 22

Hejka

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 18

Juz-jestem!

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 16

Filipek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 16

Kacperek

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 14

Maja

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Oliver-i-Simon

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 12

Anielcia

Średnia ocena: 5
Liczba głosów: 11

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj ×