|
malina_uk
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1406
Dołączył: 15.3.2011
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 12:32
KARMIENIE MLEKIEM MAMY
Myślę, że do karmienia piersią nie trzeba chyba nikogo przekonywać, wszak jest to najdoskonalszy pokarm dla twojej pociechy. Mleko matki daje dziecku najlepsze składniki odżywcze, a przede wszystkim niemowlak wraz z każdym łykiem tego napoju nabywa odporności, tak bardzo mu potrzebnej do codziennego życia i zmagania się z różnego rodzaju chorobami, bakteriami i zarazkami. Mleko mamy posiada najdoskonalsze właściwości lecznicze, żadne nawet najdoskonalsze mleko modyfikowane nie zapewni naszym pociechą tak wielu składników odżywczych i witamin. Zapewniam cię, że dziecko karmione mlekiem mamy będzie rosło jak na drożdżach. O zaletach karmienia piersią można choćby poczytać tutaj . Natomiast wszystkie potrzebne artykuły na temat naturalnego karmienia czy też różnych problemów z tym związanych zostały zebrane w tym miejscu .
Nasze doświadczenia w karmieniu piersią są jak najbardziej pozytywne. Nie wyobrażamy sobie aby w pierwszych miesiącach życia karmić naszą córcię w inny sposób. Zresztą ten sposób jest bardzo wygodny, mleko jest zawsze pod ręką ;), w odpowiedniej temperaturze, podane w najlepszym opakowaniu, czegóż taki maluch potrzebuje więcej? Nie wyobrażam sobie przygotowywać mleka sztucznego, nie chodzi już tylko o same koszty ale o czas jaki na to trzeba przeznaczyć. Najpierw trzeba wysterylizować butelkę i smoczek, potem mieć odpowiednią temperaturę wody, a pomyśl teraz, że to wszystko trzeba wykonać np. na spacerze czy w przychodni u lekarza, sam przyznasz, że jest z tym pewien problem.
Zawsze gdy wszyscy razem gdzieś wychodzimy to żartuje sobie i pytam żony czy aby czasem nie zapomniała zabrać ze sobą mleka i podgrzewacza. Na szczęście nie musimy o tym pamiętać wychodząc z domu, bo jak już pisałem mleczko zawsze jest na miejscu i odpowiednio przygotowane tak jak lubi dzidziuś.
Oczywiście są sytuacje, że mamy nie ma w pobliżu, a dziecko jest głodne. No i co ma zrobić biedny tatuś? Przecież piersi nie poda :) Najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku jest odciąganie mleka przez mamę. Nie jest to nic strasznego ani trudnego, zrobić to można na 2 sposoby, albo ręcznie lub za pomocą laktatora ręcznego lub elektrycznego. W praktyce odciąganie ręczne odpada bo jest męczące i czasochłonne. Laktator jest bardzo dobrym rozwiązaniem, nie polecam tych najtańszych bo mama może się szybko zniechęcić. Moja żona osobiście używa model Philipsa Avent . Koszt nowego sprzętu to około 150 zł. , ale z pomocą przychodzi allegro, gdzie można znaleźć dużo taniej sprzęt używany, często tylko raz czy dwa przez inną mamę. Polecam to rozwiązanie. Odciągnięty pokarm można przechowywać w plastikowych pojemnikach lub jednorazowych, specjalnych woreczkach, poniżej podaję przybliżone czasy przechowywania, przyda się zapewne każdemu ojcu, który zostanie z dzieckiem sam i będzie chciał podać maleństwu pełnowartościowy pokarm.
W temperaturze pokojowej mleko może być przechowywane przez 10 godzin
W lodówce mleko można przechowywać do 5 dni
W zamrażalniku znajdującym się w lodówce - 2 tygodnie
W zamrażalniku lodówki, która ma osobne drzwiczki - 3 lub 4 miesiące
W zamrażarce - pół roku lub nawet dłużej
Tak więc widzisz, że odciągnięte mleko może dość długo stać jeśli jest odpowiednio przechowywane. Przyda się zapewne w różnych nieoczekiwanych sytuacjach, kiedy zostaniesz sam z dzieckiem a mamy nie będzie w pobliżu.
Trzeba dodać, że mleka wyciągniętego nie można rozmrażać w temperaturze pokojowej czy w gotującej się wodzie albo w mikrofalówce. Najlepiej wyjąc je wcześniej z zamrażalnika i wstawić je do lodówki aby powoli się odmrażało. Pamiętaj też o odpowiedniej temperaturze podania mleka swemu dziecku. Mleko nie może być za gorące, ani za zimne (chociaż zimne nie zaszkodzi, ale dziecko nie lubi takiej temperatury, więc zapewne nie będzie chciało pić), z kolei przy zbyt ciepłym może się oparzyć. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup podgrzewacza. Jest to proste urządzenie, a znacząco ułatwi pracę. Podgrzeje do odpowiedniej temperatury bez zbędnych kłopotów. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na średnicę otworu, żeby nie okazało się, że podgrzewacz jest za mały. Są butelki wąskie i szerokie, tak więc zwróć na to uwagę, aby nie okazało się, że wydałeś niepotrzebnie pieniądze.
Ekspertem w tym temacie nie jestem, ale mam nadzieję, że przybliżyłem każdemu czytelnikowi zalety karmienia mlekiem mamy oraz pomogłem w wyborze sprzętu w postaci laktatora czy podgrzewacza.
------------ Jesli masz problem z karmieniem piersia,potrzebujesz porady w kwestii porodu,laktacji czy opieki nad dzieckiem-zajrzyj na mojego bloga www.porodowka.blog.onet.pl PORODOWKA ONLINE
|
|
malina_uk
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1406
Dołączył: 15.3.2011
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 12:35
NIE TYLKO RADOŚĆ
Bardzo długo się nie odzywałem, no ale oprócz nawału obowiązków nic godnego uwagi w życiu młodego ojca się nie działo, aczkolwiek przez ten prawie miesiąc doszedłem do pewnych przemyśleń.
Kiedy dziecko przychodzi na świat, każdy okazuje radość. Nie tylko najbliższa rodzina, ale przyjaciele i znajomi, wystarczy wrzucić fotkę z pociechą, chociażby na naszą klasę a już mamy mnóstwo wpisów z gratulacjami. Radość ta jest jeszcze większa gdy dziecko jest zdrowe i nic mu nie zagraża, ale to chwilowe zauroczenie po kilku dniach mija. Tabuny gości przewiną się przez dom, odbierzemy kilka prezentów, zostaniemy wyściskani i chwila mija. Zostajemy sami z noworodkiem, musimy się nim zaopiekować najlepiej jak umiemy bo nikt tego za nas nie zrobi. Po kilkunastu dniach od pojawienia się dziecka w domu zacząłem zauważać, że zajmowanie się takim bobasem to nie tylko sama radość oraz okrzyki zachwytu i zafascynowania. To przede wszystkim wiele wyrzeczeń, przystosowanie się do nowej roli ojca i matki, jednym słowem do roli rodziców, a nie jest to taka łatwa sprawa jakby się wydawać mogło. Chociaż podczas ciąży czytałem wiele książek, przeglądałem fora internetowe, radziłem się rodziców, znajomych i wydawać by się mogło, że nie wiele może mnie zaskoczyć to rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.
Już po kilku dniach byłem wyczerpany, chociażby płaczem córki, zwłaszcza w nocy, więc podjęta została decyzja o osobnym spaniu, żeby chociaż jedno z rodziców się wyspało. No cóż, powędrowałem do drugiego pokoju, przecież ja piersi dzidziusiowi nie podam :) Teraz gdy piszę te słowa już jest super bo córa przesypia całą noc więc śpimy już całą trójką w jednym pokoju. Płacz może wykończyć również w dzień, kiedy dziecko płacze a nie wiesz dlaczego, nic nie pomaga, ani przytulanie, kołysanie, itp. Wtedy się dowiedziałem, że na kolki nie ma rady, można je tylko złagodzić. Tutaj znajdziesz kilka porad na problemy z kolką. Czasem gdy zostawałem sam z Małą byłem bezsilny, a że cierpliwością zbytnio nie grzeszę denerwowałem się, że płacze. W związku z tym dziecko od razu wyczuwało taką sytuację i płakało jeszcze bardziej, tak więc koło się zamykało. Ja nerwowy coraz bardziej, a dziecko coraz bardziej krzyczy. Dobrze, że w takich chwilach można liczyć na babcię, która jest pod ręką i pomoże w takich sytuacjach. Każdemu czytelnikowi życzę takiej pomocy.
Dni mijają, kolki ustały, problemów też jakby mniej. Córcia coraz więcej się śmieje, rozpoznaje głos i twarze bliskich. Bogu dziękuję, że jest zdrowa więc póki co nie musimy się zmagać z wirusami i bólem naszego maleństwa. Oby taki stan trwał jak najdłużej.
Po narodzinach, kiedy pierwsza euforia mija przychodzi czas na zamartwianie się jak to będzie, czy starczy mi na wszystko czasu i pieniędzy. W naszym przypadku nie ma aż tak dużego problemu. Jeśli chodzi o czas to wyrabiamy, mamy zawsze chętną do pomocy babcię i za to szczerze jej dziękuję. Finanse też nie spędzają nam snu z powiek. Póki co na jedzenie nic nie wydajemy bo teraz jest najlepsze mleczko mamusi. Ubranek mamy całą furę, a to ktoś coś kupi lub odda to co nie zniszczyło jego dziecko. Rodzina podrzuci paczkę pieluch czy chusteczek nawilżających, więc nie narzekamy. Chciałbym, żeby tak było cały czas, chociaż wiem, że problemy nas nie ominą.
Kiedy to czytasz, to być może masz już dziecko lub dopiero go oczekujesz. Kiedy przychodzi na świat nasz potomek szalejemy z radości, ale chcę ci uświadomić, że oprócz nieopisanego szczęścia przychodzą chwile zwątpienia, których nie unikniemy. Każdy inaczej to będzie przeżywał i inaczej reagował, jednak mimo wszystko szczęście wygrywa. Gdy zobaczysz pierwszy uśmiech swojego syna czy córki o wszystkim zapomnisz, gdy zacznie reagować na twój głos w swoim języku czyli agugu, auu, itp, będziesz mieć łzy szczęścia w oczach.
Drogi czytelniku, życzę ci wiele radości i siły, jak najmniej nerwowych chwil, pomocnej rodziny i zawsze uśmiechniętego bobasa. A problemy? Zawsze były i będą ale miej w sobie tyle siły aby je przezwyciężyć.
CHRZEST
Chrzest dziecka jest niewątpliwie ważnym wydarzeniem w życiu rodziny. Planujemy uroczystość w kościele, zapraszamy gości, starannie wybieramy rodziców chrzestnych, martwimy się co podać na obiad, w co się ubrać na tę wyjątkową uroczystość. Jednakże czy w tym całym rozgardiaszu nie zapominamy o tym co jest naprawdę ważne? Dla kogo jest ta uroczystość? Co w ogóle oznacza chrzest? Śmiem twierdzić, że wiele osób zwyczajnie nie wie co tak naprawdę dokonuje się podczas aktu chrztu.
Bez względu na wyznanie cel jest ten sam, nie ważne czy jesteś katolikiem, ewangelikiem czy prawosławnym, ważne jest to aby zdać sobie sprawę czym jest ten sakrament.
Tak więc co oznacza chrzest? Kiedy podczas spotkania z księdzem omawiającym zasady chrztu, ksiądz zapytał: po co dajesz ochrzcić swoje dziecko, padały różne odpowiedzi; o zgrozo nikt nie udzielił prawidłowej. Z reguły odpowiadano, bo tak trzeba, taka jest tradycja, kościół tak nakazuje i wiele innych.
Najprościej można powiedzieć, że poprzez chrzest oddajemy nasze dziecko Bogu. Powinniśmy to czynić świadomie, a nie tylko dlatego, że tak trzeba. Chrzest jest sakramentem, który ustanowił Jezus Chrystus. Przez chrzest człowiek przyjmuje zbawienie, to rodzice oddają dziecko Bogu aby zmyć grzech pierworodny z którym się urodziło.
Ważne jest abyś zdał sobie sprawę co tak naprawdę dokonuje się poprzez chrzest. Najważniejsze w tej uroczystości jest dziecko i Bóg, a drugoplanową rolą spełniają prezenty dla maleństwa, obiad, itp. Dla mnie bardzo ważna była uroczystość w Kościele, w której uczestniczył cały zbór. Oby dla ciebie również najważniejsze było oddanie dziecka Bogu, a potem cała reszta. Świętuj to wydarzenie w gronie rodzinnym i raduj się tym czego Bóg dokonał dla twego dziecka.
------------ Jesli masz problem z karmieniem piersia,potrzebujesz porady w kwestii porodu,laktacji czy opieki nad dzieckiem-zajrzyj na mojego bloga www.porodowka.blog.onet.pl PORODOWKA ONLINE
|
|
malina_uk
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1406
Dołączył: 15.3.2011
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 15:17
CIEPŁO - ZIMNO
Ciepło - zimno czyli jak ubierać nasze dziecko? Obecnie mamy środek zimy, a zwłaszcza w tym okresie zastanawiamy się jak ubrać nasze dziecko aby wszyscy byli zadowoleni. Wszyscy to znaczy kto? Przede wszystkim dziecku ma być miło, rodzice muszą być spokojni, że dziecko jest właściwie ubrane, no a nade wszystko babcie, które lubią doradzać i cały czas mówią, że dziecko jest za lekko ubrane.
Jakoś tak się składa, że mamy tendencje do ubierania dziecka bardzo ciepło, a nie jest to najlepszy sposób. Może wynika to z tego, że panuje przekonanie, iż w brzuchu mamy, dzieciątku było bardzo ciepło, a teraz kiedy już przyszło na zimny świat trzeba zadbać o to żeby czuło się tak jak w brzuchu mamy. Oczywiście przez pierwszy miesiąc dziecko uczy się dopiero przystosowania do zimniejszych temperatur, ale w późniejszym okresie życia doskonale daje sobie radę ze zmianą temperatur.
Z własnych obserwacji zauważyłem, że zbyt ciepłe ubieranie dziecka nie ma po prostu sensu. Przegrzanie dziecka może doprowadzić do choroby, w przyszłości Twoje dziecko może być bardziej chorowite, może nie radzić sobie ze zmianami temperatur, a w związku z tym częste wizyty u lekarza mogą być normą. Często rodzice sugerują się zimnymi nóżkami czy rączkami dziecka, a żeby sprawdzić czy dziecku jest zimno należy dotknąć karku maleństwa. Wtedy możemy ewentualnie zadecydować czy dziecko jest właściwie ubrane. Proszę wierzyć, że dziecko samo da nam znać czy jest mu za ciepło. Nasza córka pokazuje to dość dobitnie, wykopując kołderkę i ściągając skarpetki, a gdy ma założone śpiochy i nie idzie ich ściągnąć to po prostu krzyczy i wymusza zmianę stroju. Warto zadbać o temperaturę w całym domu tak aby była właściwa. W dzień wystarczy 22 stopnie, a na noc można ją spokojnie obniżyć do 18-19 stopni. W naszej sypialni jest około 18 stopni i córka śpi dobrze i nie choruje, na razie zdarzył się jej tylko mały katar. Warto o tym pamiętać, znam wiele osób, które bardzo mocno ogrzewają swoje mieszkania, a skutkuje to tym, że ich dzieci są bardzo często chore. Ich organizm po prostu nie może poradzić sobie z dużymi zmianami temperatur, czyli tych panujących w domu a tych co są na zewnątrz.
Jedno jest pewne, należy zachować zdrowy rozsądek Pamiętajmy, że dziecko, zwłaszcza jak już raczkuje i wszędzie go pełno, to jest mu ciepło ze względu na sporą porcję ruchu i z pewnością nie będzie mu przyjemnie w kilku sweterkach i czapeczce na głowie. Sporą rolę odgrywa również hartowanie malucha w pierwszych tygodniach jego życia, a mianowicie ubieramy dziecko jak do wyjścia na spacer i otwieramy okno na kilka minut. I tak powtarzamy kilka razy. Tak zahartowane dziecko lepiej będzie reagować na zmianę temperatur. Oczywiście piszę tu o maleństwach urodzonych w porze zimowej:)
Często rodzice są napominani przez babcie maleństw, że dziecko musi mieć czapkę bez względu na pogodę; czy to lato czy zima, czasem nawet sugerują założenie czapeczki w domu. Dziadkowie podkręcają kaloryfery, tak, że są rozgrzane do czerwoności. Jednak jeszcze raz podkreślę, nie dajmy się zwaryjować, znajdźmy złoty środek i myślmy przede wszystkim o dobru dziecka.
------------ Jesli masz problem z karmieniem piersia,potrzebujesz porady w kwestii porodu,laktacji czy opieki nad dzieckiem-zajrzyj na mojego bloga www.porodowka.blog.onet.pl PORODOWKA ONLINE
|
|
malina_uk
Wyślij wiadomość
Publikacji: 1406
Dołączył: 15.3.2011
|
Piątek 27 Styczeń 2012, 21:29
Z powodu,iz wiekszosc niestety wybiera dalej opcje wiadomosci prywatnych stwierdzam,ze w tym watku problematyczne moze okazac sie szukanie interesujacych dana osobe informacji,dlatego najlepszym razwiazaniem bedzie zalozenie bloga,gdzie dokonam segregacji watkow. Wowczas kazdy bedzie mogl czytac to,co chce bez zbednego wertowania stron. Link podam pozniej. Jeszcze raz dzieki i wybaczcie,jesli nie odpisuje od razu,ale zwykle mam czas wieczorem i do poludnia. Na tym watku mozecie pisac,jaki tematy by Was jeszcze interesowaly :)
aha,i dla sprostowania :) ,bo dostaje wiadomosci,ze 'jestem polozna' a nia nie jestem, pracuje w szpitalu w zawodzie asystentki poloznych,opiekuje sie ciezarnymi i rodzacymi,asystuje przy porodach sn i cc,zajmuje sie noworodkami i kobietami w pologu.
Pozdrawiam :)
------------ Jesli masz problem z karmieniem piersia,potrzebujesz porady w kwestii porodu,laktacji czy opieki nad dzieckiem-zajrzyj na mojego bloga www.porodowka.blog.onet.pl PORODOWKA ONLINE
|