Ból porodowy jest dobrym znakiem. Przede wszystkim sygnalizuje matce, że już wkrótce zobaczy swoje długo wyczekiwane maleństwo. Poza tym jego stopień sugeruje wyraźnie, iż czas wybrać się do szpitala. Skąd ten ból? To skurcze macicy, przypominające bóle miesiączkowe (tyle że zwielokrotnione) i pociągające za sobą rozwieranie się szyjki macicy. Niektóre kobiety odczuwają też bóle w krzyżu. Te z kolei są efektem ucisku nerwów w okolicy kręgosłupa przez główkę dziecka. Analiza intensywności bólu może podpowiedzieć kobiecie, na jakim etapie rozwierania się szyjki jest (najtrudniejszy – moment siódmego centymetra).
Metody naturalne nie zniwelują bólu całkowicie. Mogą jednak pomóc go złagodzić. Należy pamiętać, że na odczuwanie bólu mają wpływ takie negatywne czynniki, jak lęk, strach, stres oraz samo koncentrowanie się na doznaniach. Kiedy pojawiają się więc pierwsze skurcze, nie należy wpadać w panikę i tak długo, jak to możliwe, pozostać w domu – w tym środowisku, w którym czujemy się najbezpieczniej. Warto przy tym wykonywać zwyczajowe czynności, nie przyspieszać niczego, nie wpadać w popłoch.
Wszystkie metody naturalne opierają się o kwestię odwracania uwagi kobiety od bólu. Mąż powinien wciągać w rozmowę, zachęcać do aktywności, przypominać rady usłyszane w szkole rodzenia czy przeczytane w artykułach. Kobiety, które rodziły, mówią często, że już samo trzymanie za rękę bardzo pomaga. Daje świadomość wsparcia, poczucie bezpieczeństwa, przekonanie o tym, że nie jest się samemu.
Dobrą metodą jest także ciepła kąpiel bądź prysznic. Oprócz znanych każdemu efektów kąpieli, takich jak: odprężenie, relaks, poczucie odzyskania sił czy wrażenie zmycia zmęczenia, skierowanie strumieni wody na okolice krzyżowe lub brzuch powoduje złagodzenie odczuwania bólu, lepsze ukrwienie mięśni, a co za tym idzie łatwiejsze ich rozciąganie.
Skuteczny okazuje się także masaż okolic kręgosłupa. Rodząca intuicyjnie wie, jaki typ dotyku i gdzie jest jej potrzebny – warto ją o to pytać. Nie zawsze jednak kobieta sobie tego życzy, czasem wręcz dotyk jest dla niej bolesny – tak bardzo wrażliwe są wszystkie nerwy jej ciała.
Jedną z najistotniejszych czynności w I fazie porodu jest jednak prawidłowe oddychanie. Skupianie się na oddechu w chwili skurczu może złagodzić odczucie bólu (wstrzymywanie oddechu powoduje niekorzystne napinanie mięśni), a ponadto dotlenia organizm matki i dziecka.
Do szpitala warto też zabrać odtwarzacz mp3 z ulubioną muzyką, o której wiemy, że zawsze koi nasze nerwy (czasem jednak lepsza okazuje się muzyka ostra, która jest jakby ilustracją zewnętrzną tego, co czujemy; skupianie się na niej pomaga częściowo odseparować się od tego, co czujemy w środku). Założenie słuchawek na uszy może mieć zbawienny wpływ. Muzyka i wydawanie dźwięków w jej i naszego ciała rytmie może przynosić ulgę.
Znanym środkiem przeciwbólowym jest oczywiście czopek. Można o niego poprosić położną. Najczęstsze jednak dwie farmakologiczne metody łagodzenia bólu to Dolargan oraz znieczulenie zewnątrzoponowe.
Dolargan jest pochodną morfiny (a więc narkotyku).
Plusy:
Minusy:
Znieczulenie zewnątrzoponowe
Plusy:
Minusy:
Dzidziuś STYCZEŃ 2012 (9360)
(5.02.2012, 14:04 - Ania)
Dzidziuś PAŹDZIERNIK 2011 (13990)
(5.02.2012, 13:51 - Monika)
Dzidziuś Lipiec 2012 (987)
(5.02.2012, 13:37 - Natalia)
Dzidziuś Marzec 2012 (2702)
(5.02.2012, 13:26 - Ania)
Dzidziuś na kwiecień 2012 :-) (1715)
(5.02.2012, 12:51 - Daria)
dzidzia na luty 2012r (2567)
(5.02.2012, 12:46 - Katarzyna)
Zapraszam dziewczyny planujące ciąże... (15160)
(5.02.2012, 12:07 - Kasia)
Maluszek na WRZESIEŃ 2012 :) (204)
(5.02.2012, 11:55 - Barbara)
TENS
Dość skuteczną metodą łagodzenia bólu porodowego jest stymulacja prądami TENS. Na rynku dostępnych jest już sporo aparatów kieszonkowych do takiej stymulacji.